fot. PAP/Tomasz Gzell

Sejm uchylił immunitet posła Marcina Romanowskiego i wyraził zgodę na jego tymczasowy areszt

W każdej chwili policja może zatrzymać posła Marcina Romanowskiego. Prawie cała koalicja rządząca zagłosowała za uchyleniem immunitetu politykowi Suwerennej Polski i za zgodą na jego aresztowanie. Przeciwko było Prawo i Sprawiedliwość, Konfederacja i trzech posłów PSL, w tym Marek Sawicki. Prokuratura nadzorowana przez ministra Adama Bodnara zarzuca Marcinowi Romanowskiemu nieprawidłowości w zarządzaniu Funduszem Sprawiedliwości.

– Głosowało 434 posłów (…). Stwierdzam, że Sejm bezwzględną większością głosów podjął uchwałę o wyrażeniu zgody na zatrzymanie i tymczasowe aresztowanie posła Marcina Romanowskiego – oświadczył marszałek Sejmu, Szymon Hołownia.

Kilka minut wcześniej Sejm podobną większością głosów uchylił immunitet posłowi Marcinowi Romanowskiemu. Prokuratura stawia byłemu wiceministrowi sprawiedliwości 11 zarzutów w związku z kierowaniem Funduszem Sprawiedliwości.

– Jednym z nich jest udział pana posła w zorganizowanej grupie i wyrządzanie szkody w wielkich rozmiarach w mieniu Skarbu Państwa w celu osiągnięcia korzyści osobistych i majątkowych, w tym przez inne osoby – zaakcentowała prokurator Katarzyna Kwiatkowska, dyrektor departamentu Postępowania Przygotowawczego Prokuratury Krajowej.

Minister Marcin Romanowski nie wziął żadnych pieniędzy, a prokurator stawia nieuzasadniony zarzut dotyczący procedur – wskazał obrońca byłego wiceministra, mecenas Bartosz Lewandowski.

– Aspekt związany z rzekomym brakiem umocowania pana ministra Romanowskiego będącego początkowo podsekretarzem, a następnie sekretarzem stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości i zdaniem prokuratury nie miał on umocowania do zawarcia dwóch konkretnych umów na realizację zadania publicznego finansowanego z Funduszu Sprawiedliwości – mówił mec. Bartosz Lewandowski.

Działania prokuratury w sprawie Funduszu Sprawiedliwości prowadzone są na zlecenie polityczne. Oskarżanie mnie o nadużycia to brutalna walka polityczna – zwrócił uwagę Marcin Romanowski.

– Po to właśnie w sposób nielegalny była przejmowana prokuratura na początku tego roku, żeby wykorzystywać ją do brutalnej walki politycznej – powiedział Marcin Romanowski.

Poseł podkreślał w czwartek w Sejmie, broniąc się przed oskarżeniami, iż  w 2017 roku posłowie rozszerzyli działania Funduszu Sprawiedliwość do pomocy ofiarom przestępstw, pomocy osobom po opuszczeniu więzień, ale dodano także przeciwdziałanie przemocy.

– Ponad 30 ośrodków z dostępną pomocą o charakterze psychologicznym, prawnym, również materialnym – wyliczał polityk.

Poseł Marcin Romanowski nie brał udziału w głosowaniu w jego sprawie. W tym czasie zwołał konferencję prasową przed Prokuraturą Krajową.

– Nie mam zamiaru w żaden sposób utrudniać postępowania, chować się, uciekać, również mdleć – krótko oznajmił Marcin Romanowski.

Omdlenie było aluzją do słynnej próby zatrzymania w 2020 roku mecenasa Romana Giertycha, który miał zemdleć w czasie wizyty śledczych w jego podwarszawskiej willi. Prokuratura chciała mu wówczas postawić zarzut działania na szkodę spółki giełdowej – szkoda przekroczyła 90 mln złotych.

Teraz to Roman Giertych jako poseł Koalicji Obywatelskiej formułuje zarzuty wobec poprzedniej władzy. Mecenas R. Giertych mocno angażuje się w sprawę byłego pracownika Funduszu Sprawiedliwości, Tomasza Mraza, którego zeznania – według koalicji rządzącej – obciążają m.in. Zbigniewa Ziobrę i Marcina Romanowskiego.

– Większość konkursów, które były ogłaszane przez Fundusz Sprawiedliwości, były ogłaszane i przeprowadzane w nierzetelny sposób – mówił Tomasz Mraz.

Oburzony działaniem prokuratury A. Bodnara w sprawie posła Marcina Romanowskiego jest prezes PiS, Jarosław Kaczyński.

– To jest po prostu powolne budowanie ustroju całkowicie niedemokratycznego – zauważył Jarosław Kaczyński.

Uchylenie immunitetu i jedoczesne przegłosowanie zgody na areszt dla posła Marcina Romanowskiego jest nie tylko zemstą, ale też zastraszaniem opozycji – zauważyła politolog, Małgorzata Molenda.

– Jest to przede wszystkim wprowadzenie epidemii strachu wśród działaczy politycznych, wśród oficjeli politycznych – podsumowała Małgorzata Molenda.

W śledztwie w sprawie Funduszu Sprawiedliwości aresztowano klika osób, w tym księdza Michała Olszewskiego, który otrzymał środki na budowę ośrodka wsparcia ofiar przestępstw oraz dwie urzędniczki Ministerstwa Sprawiedliwości. Niedawno media ujawniły, że ksiądz – podobnie jak jedna z kobiet – po zatrzymaniu był torturowany.

TV Trwam News

drukuj