Izrael: liczne protesty po uchwaleniu przez Kneset ustawy o zmianach w sądownictwie
Reforma sądownictwa zatwierdzona przez izraelski parlament wywołała falę krwawych protestów. Setki tysięcy ludzi blokuje ulice i autostrady, a żołnierze odmawiają służby.
Po tym, jak izraelski parlament przegłosował ustawę o zmianach w sądownictwie, wiele osób wyszło na ulice zamanifestować swój sprzeciw. Doszło do krwawych starć z policją. W siłą tłumionych protestach poszkodowanym pomagały odpowiednie służby. Użyto armatek wodnych do rozproszenia protestujących w Jerozolimie i Tel Awiwie.
Izraelska policja poinformowała, że aresztowano co najmniej 22 osoby. Protesty, które trwają już poł roku nasiliły się w dzień głosowania nad ustawą sądowniczą. Policja od wczesnych godzin odcinała protestujących od słupów, którzy w ten sposób chcieli zablokować drogę przed parlamentem. Izraelczycy obawiają się, że nowe prawo osłabi władze sądowniczą, a wzmocni władze ustawodawczą i wykonawczą.
– Jest mi tak smutno, jestem tu od trzech dni, protestuję, robię wszystko, co mogę – mówiła Hila Aranyi, protestująca.
– To smutny dzień dla demokracji w Izraelu. To prawo umożliwi temu rządowi uchwalenie dowolnego prawa, które zechce – zaznaczyła Inbal Orpaz, protestująca.
Kilka godzin po głosowaniu premier Izraela powiedział w telewizyjnym orędziu, że sądy pozostaną niezależne i ma nadzieję, że do końca listopada uda mu się osiągnąć porozumienie z opozycją w sprawie zmian w sądownictwie.
– Jesteśmy gotowi omówić wszystko od razu i zrobić to w rundzie rozmów w czasie przerwy oraz osiągnąć kompleksowe porozumienie we wszystkim – zadeklarował Benjamin Netanjahu.
Premier Izraela stwierdził, że zmiany były konieczne, aby przywrócić równowagę między gałęziami władzy. Zaniepokojenie sprawą po raz kolejny przedstawiła administracja prezydenta USA, Joe Bidena.
– Rozumiemy, że rozmowy trwają. Nie zapominajmy, że trwają i prawdopodobnie będą kontynuowane w nadchodzących tygodniach i miesiącach, aby wypracować szerszy kompromis, o co prezydent apelował przez ostatnie kilka miesięcy – mówiła Karine Jean-Pierre, sekretarz prasowy Białego Domu.
Pomimo miesięcy ulicznych protestów i apeli ze strony USA i innych krajów, izraelski Kneset zatwierdził pierwszą ustawę ograniczającą uprawnienia Sądu Najwyższego.
TV Trwam News



