Afera zbożowa. Kto wzbogacił się na stratach poniesionych przez polskich rolników?
Opozycja domaga się interwencji Najwyższej Izby Kontroli i powołania komisji śledczej w sprawie ukraińskiego zboża. Chodzi nie tylko o jego sprzedaż na polskim rynku, ale także o jego jakość. Minister rolnictwa Robert Telus zapowiedział kontrolę ukraińskiej żywności i zaapelował do opozycji o współpracę na forum Unii Europejskiej.
Minister rolnictwa i rozwoju wsi Robert Telus oczekuje, że Unia Europejska wprowadzi kaucję na ukraińskie zboże. To miałoby złagodzić kryzys na rynku rolno-spożywczym w Polsce. Z sejmowej mównicy zaapelował do opozycji o współpracę.
– Ważne, byśmy działali wspólnie, żeby wyeksportować nadwyżkę zboża z Polski – podkreślił Robert Telus.
Chodzi o to, aby posłowie opozycji do Parlamentu Europejskiego zabiegali w Brukseli, wspólnie z posłami Prawa i Sprawiedliwości, o przyjęcie rozwiązań, które zahamują napływ ukraińskiego zboża do państw frontowych.
– Żeby można było wprowadzić narzędzia, które spowodują, że produkty z Ukrainy będą płynąć do Unii Europejskiej, nie tylko do naszych krajów – dodał szef resortu rolnictwa.
Opozycja oczekuje jednak wyjaśnień. Jak doszło do tego, że ukraińskie zboże zostało w Polsce sprzedane, choć miało być tylko przechowywane? W Sejmie doszło do burzliwej dyskusji.
– Kto na tej stracie, bo rolnicy stracili 10 mld zł, zarobił? Niech pan ujawni listę, kto na tym zarobił – pytał Arkadiusz Iwaniak, poseł Lewicy.
Według medialnych doniesień, z niektórymi spółkami mogą mieć związki politycy. Polskie Stronnictwo Ludowe oczekuje interwencji Najwyższej Izby Kontroli.
Wiceminister rolnictwa Janusz Kowalski wskazuje na Izbę Zbożowo-Paszową, której szefowa – Monika Piątkowska – jest jednocześnie doradcą lidera Polski 2050 Szymona Hołowni.
– Panie Władysławie Kosiniak-Kamysz, przekazuję panu listę 56 firm, zacznijcie od waszego koalicjanta. Jestem przekonany, że jak sprawdzicie te firmy, to koalicja z tym liberałem Szymonem Hołownią po prostu się zakończy – mówił wiceminister rolnictwa i rozwoju.
Zarzuty wobec Polski 2050 są bezpodstawne – odpowiada wiceprzewodniczący partii Michał Kobosko.
– Wyciąganie nagle w Sejmie tego typu gołosłownych zarzutów i przedstawianie opinii publicznej hasła: „nie wiadomo, ukradł; został okradziony, ale jest zamieszany”, to cały sposób funkcjonowania posła Kowalskiego – stwierdził wiceprzewodniczący Polski 2050.
Kontrowersje budzi fakt nie tylko sprzedania ukraińskiego zboża na polskim rynku, ale także jakość ukraińskiej żywności.
– Czy było kontrolowane? Czy było badane na granicy? I najważniejsze: czy Polacy jedzą produkty ze zboża technicznego? – zaznaczała Dorota Niedziela, poseł KO.
Ukraińskie zboże określane jest jako „techniczne” – czyli z przeznaczeniem na przykład do spalenia. Według medialnych doniesień, niektóre firmy sprzedały takie zboże producentom mąki. [czytaj więcej]
– To wy zafundowaliście dzisiaj Polakom, nam wszystkim, że jemy chleb z mąki ze zmielonymi robakami. Z robakami, które przyjechały w zbożu technicznym – akcentowała Magdalena Sroka, poseł Porozumienia.
– Jeżeli pani mówi, że Polacy jedzą (…), to znaczy, że ma pani wiedzę. Jeżeli ma pani wiedzę i zataiła pani tę wiedzę, to pani również za to odpowiada – odpowiedział minister Robert Telus.
Konfederacja oczekuje powołania komisji śledczej. Śledztwo w sprawie sprzedania ukraińskiego zboża technicznego trzem firmom młynarskim wszczęła już Prokuratura Okręgowa w Zamościu.
TV Trwam News



