pixabay.com

Co dziesiąty polski przedsiębiorca jest w wieku emerytalnym. Młode pokolenie nie chce przejmować rodzinnych firm

Starzeją się przedsiębiorcy i kadry zarządzające firmami w Polsce. Obecnie ponad 280 tys. przedsiębiorców to emeryci – przeciętnie jest to co dziesiąty biznesmen. Takie szacunki na podstawie danych ZUS-u przedstawia dzisiejsza „Rzeczpospolita”.  

Dziennikarze wskazują, że 35–40-latkowie rozpoczynający kariery menadżerskie na początku transformacji gospodarczej w naszym kraju dziś przekraczają 70 lat.

Dlatego potrzebne jest usprawnienie sukcesji w firmach. Jednak przedsiębiorcy niezbyt chętnie decydują się na taki krok. Obawiają się m.in. o jakość zarządzania.

Sygnały o problemach z sukcesją docierają m.in. do Rzecznika Małych i Średnich Przedsiębiorców. Według Adama Abramowicza częściowym rozwiązaniem dla przedsiębiorstw są nowe przepisy.

– Ustawa sukcesyjna, którą przyjął rząd i przeprowadził przez Sejm oraz ustawa o fundacjach rodzinnych są jak najbardziej potrzebne. Może są trochę spóźnione, ale rzeczywiście mogą pomóc w tym, żeby wypracowany przez lata majątek polskich firm pozostał w polskich rękach i pomagał rodzinom. Fundacja rodzinna to jest nowa ustawa, wielkie podziękowania za to, że została szybko przeprowadzona i bez większych zmian wobec projektu, który proponowaliśmy. Jak pokazują badania, to był najwyższy czas, aby taka ustawa została wprowadzona – podkreślił Adam Abramowicz.  

Z przepisów o fundacjach rodzinnych będzie można skorzystać od maja. Przedsiębiorcy wskazują jednak, że jest to rozwiązanie dla dużych i średnich firm, które i tak już teraz rzadko decydują się na powoływanie zarządu sukcesyjnego.

Eksperci podkreślają też, że niewielu młodych chce przejmować rodzinne firmy. Według analityków w trzecim pokoleniu przetrwać może ok. 3 proc. takich przedsiębiorstw.

RIRM

drukuj