Właściciele restauracji apelują o ujednolicenie stawek VAT na usługi gastronomiczne na poziomie 5 procent
Izba Gospodarcza Gastronomii Polskiej apeluje do rządu o wprowadzenie jednolitej stawki sprzedażowej VAT dla gastronomii. Prowadzi też zbiórkę podpisów pod obywatelskim projektem ustawy w tej sprawie.
Właściciele restauracji oczekują, że wszystkie usługi gastronomiczne zostaną objęte stawką 5 proc. VAT. Na razie stawka ta jest zróżnicowana, a jej wysokość zależy m.in. od stopnia przetworzenia i formy produktu, który zostanie sprzedany konsumentowi.
Branża gastronomiczna wyjaśnia, że ujednolicenie matrycy VAT-owskiej obniży ceny w lokalach, a także podniesie wynagrodzenie pracowników.
https://twitter.com/AdamAbramowicz1/status/1623968609671299075
Postulat popiera Rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorców. Adam Abramowicz w rozmowie z Redakcją Informacyjną Radia Maryja podkreślił, że regulacje dot. stosowania stawki VAT w gastronomii wymagają uproszczenia.
– Jeżeli przygotowuje się bigos dla klienta i dla smaku doda się do tego wina, następuje wzrost stawki na 23 procent. Podobnie jest z pizzą, do której dorzuci się owoce morza, nawet w ilości minimalnej. Wówczas wartość pizzy natychmiast rośnie. Nawet logika wskazuje, że tak nie powinno być. Jest pewne otwarcie ze strony Ministerstwa Finansów. Aby zrobić gest pomocy dla tej branży, należałoby pomyśleć, czy nie obniżyć do 5 procent. Ale jeśli nie – to przynajmniej jednolitą, 8-procentową stawkę, tak jak jest np. w hotelach. To zamieszanie z różnymi stawkami powoduje jeszcze dodatkowe obciążenie administracyjne, chaos, narażanie się na jakieś późniejsze sankcje w wyniku kontroli. Trzeba to uporządkować – zaznaczył Adam Abramowicz.
Adam Abramowicz przypomniał, że gastronomia jest jedną z branż, która najbardziej odczuła skutki polityki tzw. lockdownów w czasach pandemii.
Dodał, że wiele lokali znajduje się na krawędzi bankructwa, dlatego potrzebne jest m.in. ujednolicenie stawek VAT.
RIRM



