Wiceszef MAP z sejmowej mównicy bronił Orlenu
Wiceminister aktywów państwowych, Maciej Małecki, odpowiadał dziś na zarzuty w sprawie Orlenu. Opozycja oskarża spółkę o sprowadzanie ropy z Rosji.
Na zarzuty opozycji dotyczące rzekomego sprowadzania i przerabiania rosyjskiej ropy PKN Orlen reagował już poprzez oświadczenie. Teraz temat pojawił się w Sejmie, gdzie wywołał reakcję resortu aktywów państwowych.
– Orlen od momentu rosyjskiej agresji nie kupuje rosyjskiej ropy na rynku SPOT. To Polska domaga się ogólnoeuropejskich sankcji po to, żeby polskie rafinerie – bez ryzyka odszkodowań na rzecz Rosji – mogły całkowicie pozbyć się rosyjskiej ropy – mówił wiceminister aktywów państwowych, Maciej Małecki.
Wiceszef MAP uznał zarzuty podnoszone przez opozycję za fałszywe. Dodatkowo wytknął opozycji, że nie potrafi ona wywrzeć wpływu na swoich kolegów w Brukseli, by przyjąć taki pakiet sankcji, który nie będzie narażał polskich firm.
– Jedyny kontrakt, który jest, to jest 10 proc. rosyjskiej ropy i natychmiast kiedy w Brukseli wprowadzicie na to sankcje (bo tam rządzicie), Orlen zrezygnuje z rosyjskiej ropy. W Brukseli jesteście bezradni. Sankcje, dziewięć pakietów, które są w Brukseli stopniowym przykręcaniem śruby Putinowi, mogłyby być wprowadzone już od początku – wskazywał Maciej Małecki.
Obecnie w rafineriach grupy Orlen 90 proc. ropy pochodzi z kierunków innych niż rosyjski.
TV Trwam News



