fot. pixabay.com

Budżet na przyszły rok przyjęty

Ustawa budżetowa na przyszły rok została przyjęta. Głosowanie potwierdziło stabilność większości sejmowej.

W przyszłorocznym budżecie zaplanowano wydatki na poziomie ponad 672 mld  zł, a dochody wyniosą ponad 604 mld złotych. Od początku rządów Zjednoczonej Prawicy budżet zwiększył się dwukrotnie m.in. dzięki uszczelnieniu systemu podatkowego i dobrej polityce rozwojowej.

To jest efekt prac rządu. Dzięki temu są możliwe wszystkie programy społeczne i różnego rodzaju działania, które podejmujemy w tej chwili – mówił Piotr Müller, rzecznik rządu.

Deficyt budżetu państwa to niespełna 68 mld złotych. To bezpieczny poziom.

To, że mamy deficyt budżetowy zaplanowany na poziomie niecałych 5 proc. PKB, jest to deficyt stabilny, niski, uznawany za bezpieczny – podkreślił dr Bartosz Michalski, ekonomista.

Część ekspertów zwraca jednak uwagę, że rząd Mateusza Morawieckiego wyprowadził część wydatków poza budżet, generując ukryty deficyt.

Duża część deficytu budżetu państwa jest ukrywana w funduszach: BGK, PFR, w Funduszu Przeciwdziałania COVID–19 czy w Rządowym Funduszu Inicjatyw Lokalnych – zaznaczył Paweł Młynarek, ekonomista.

Opozycja krytykuje Zjednoczoną Prawicę za brak gotowości do dyskusji. Zgłosiła pół tysiąca poprawek, te jednak nie zyskały poparcia większości sejmowej.

 – Cała ta strona Wysokiej Izby nie chciała rozmawiać o podwyżkach dla nauczycieli, dla lekarzy, o psychiatrii dziecięcej, onkologii, a wy jednym głosowaniem dajecie 3 mld zł publicznych pieniędzy na szczujnię i pogardę, na TVP – mówił Adam Szłapka, poseł KO.

Rzecznik PiS, Rafał Bochenek, przypomniał, że nakłady na zdrowie systematycznie wzrastają i w przyszłym roku mają sięgać 6 proc. PKB.

W tym budżecie jest znaczący wzrost, jeśli chodzi o nakłady na służbę zdrowia. Zdecydowanie 100 proc. więcej niż to było za czasów PO. Zwiększone nakłady na obronność to ponad 3 proc. PKB – zauważył Rafał Bochenek.

Na zarzuty dotyczące podwyżek dla nauczycieli odpowiedział Przemysław Czarnek, minister edukacji i nauki.

W latach 2008-2015 przez całe 8 lat podnieśli subwencję oświatową o łącznie 10 mld 800 mln złotych. Wiecie, o ile podwyższamy subwencję rok do roku tylko w tej ustawie budżetowej na podwyżki dla nauczycieli? O 11 mld 400 mln zł. I to jest różnica – zwrócił uwagę szef resortu edukacji i nauki.

Według założeń budżetu wzrost PKB wyniesie 1,7 proc., co oznacza spowolnienie w gospodarce. Projekt zakłada też, że inflacja spadnie poniżej 10 procent. To będzie zależało jednak od sytuacji na Ukrainie oraz na światowych rynkach, które kształtują ceny surowców energetycznych.

To są też obawy, jak polska gospodarka zareaguje na spowolnienie gospodarcze w Europie Zachodniej i w Niemczech. Pytaniem otwartym zostaje, na ile obecna inflacja przełoży się na oczekiwania płacowe pracowników – akcentował dr Bartosz Michalski, ekonomista.

Za ustawą budżetową głosowało 232 posłów, przeciw było 219.

TV Trwam News

drukuj