Budżet na przyszły rok przyjęty
Ustawa budżetowa na przyszły rok została przyjęta. Głosowanie potwierdziło stabilność większości sejmowej.
W przyszłorocznym budżecie zaplanowano wydatki na poziomie ponad 672 mld zł, a dochody wyniosą ponad 604 mld złotych. Od początku rządów Zjednoczonej Prawicy budżet zwiększył się dwukrotnie m.in. dzięki uszczelnieniu systemu podatkowego i dobrej polityce rozwojowej.
– To jest efekt prac rządu. Dzięki temu są możliwe wszystkie programy społeczne i różnego rodzaju działania, które podejmujemy w tej chwili – mówił Piotr Müller, rzecznik rządu.
Deficyt budżetu państwa to niespełna 68 mld złotych. To bezpieczny poziom.
– To, że mamy deficyt budżetowy zaplanowany na poziomie niecałych 5 proc. PKB, jest to deficyt stabilny, niski, uznawany za bezpieczny – podkreślił dr Bartosz Michalski, ekonomista.
Część ekspertów zwraca jednak uwagę, że rząd Mateusza Morawieckiego wyprowadził część wydatków poza budżet, generując ukryty deficyt.
– Duża część deficytu budżetu państwa jest ukrywana w funduszach: BGK, PFR, w Funduszu Przeciwdziałania COVID–19 czy w Rządowym Funduszu Inicjatyw Lokalnych – zaznaczył Paweł Młynarek, ekonomista.
Opozycja krytykuje Zjednoczoną Prawicę za brak gotowości do dyskusji. Zgłosiła pół tysiąca poprawek, te jednak nie zyskały poparcia większości sejmowej.
– Cała ta strona Wysokiej Izby nie chciała rozmawiać o podwyżkach dla nauczycieli, dla lekarzy, o psychiatrii dziecięcej, onkologii, a wy jednym głosowaniem dajecie 3 mld zł publicznych pieniędzy na szczujnię i pogardę, na TVP – mówił Adam Szłapka, poseł KO.
Rzecznik PiS, Rafał Bochenek, przypomniał, że nakłady na zdrowie systematycznie wzrastają i w przyszłym roku mają sięgać 6 proc. PKB.
– W tym budżecie jest znaczący wzrost, jeśli chodzi o nakłady na służbę zdrowia. Zdecydowanie 100 proc. więcej niż to było za czasów PO. Zwiększone nakłady na obronność to ponad 3 proc. PKB – zauważył Rafał Bochenek.
Na zarzuty dotyczące podwyżek dla nauczycieli odpowiedział Przemysław Czarnek, minister edukacji i nauki.
– W latach 2008-2015 przez całe 8 lat podnieśli subwencję oświatową o łącznie 10 mld 800 mln złotych. Wiecie, o ile podwyższamy subwencję rok do roku tylko w tej ustawie budżetowej na podwyżki dla nauczycieli? O 11 mld 400 mln zł. I to jest różnica – zwrócił uwagę szef resortu edukacji i nauki.
Według założeń budżetu wzrost PKB wyniesie 1,7 proc., co oznacza spowolnienie w gospodarce. Projekt zakłada też, że inflacja spadnie poniżej 10 procent. To będzie zależało jednak od sytuacji na Ukrainie oraz na światowych rynkach, które kształtują ceny surowców energetycznych.
– To są też obawy, jak polska gospodarka zareaguje na spowolnienie gospodarcze w Europie Zachodniej i w Niemczech. Pytaniem otwartym zostaje, na ile obecna inflacja przełoży się na oczekiwania płacowe pracowników – akcentował dr Bartosz Michalski, ekonomista.
Za ustawą budżetową głosowało 232 posłów, przeciw było 219.
TV Trwam News



