fot. Tomasz Strąg

[TYLKO U NAS] Prof. M. Ryba: Z jednej strony Joe Biden gra przeciwko Rosji, ale jeśli patrzymy na jego administrację, to jest bardzo „tęczowa”, proaborcyjna

Z jednej strony Joe Biden gra przeciwko Rosji, ale jeśli patrzymy na jego administrację, to jest bardzo „tęczowa”, proaborcyjna. To chyba jeden z najbardziej proaborcyjnych prezydentów, jakich mamy (…). Tak jak Donald Trump przegrał z powodów turbulencji pocovidowych, tak demokraci w wyborach do Kongresu mogą przegrać ze względu na inflację, wstrząsy gospodarcze spowodowane wojną – powiedział prof. Mieczysław Ryba, historyk, wykładowca Akademii Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu oraz Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego w Lublinie, we wtorkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja.

W Stanach Zjednoczonych co dwa lata wybierany jest nowy skład Izby Reprezentantów i 1/3 Senatu. Większość stanów wybierze przedstawicieli swoich władz, a w niektórych odbędą się referenda w sprawie między innymi tzw. aborcji i legalizacji marihuany.

– Według sondaży republikanie wygrywają. Joe Biden i jego otoczenie próbowali zagrać tematem aborcji, twierdząc, że to ograniczenie praw człowieka, w związku z czym zwycięstwo republikanów będzie kontynuacją wyroku Sądu Najwyższego. Mówi się, że część republikanów jest sceptyczna wobec mocnej pomocy dla Ukrainy. Domagają się, żeby Europa bardziej się zaangażowała. W dużej mierze to, co się dzieje w Europie czy na Ukrainie, jest też w interesie amerykańskim. Kiedy były głosowania w Kongresie na temat pomocy militarno-gospodarczej dla Ukrainy, to była większość centrowa, czyli ogromna część republikanów za tym głosowała – tłumaczył prof. Mieczysław Ryba.

Obecna jest również wojna ideologiczna, która jest przedmiotem wielu sporów.

– Także poruszono konflikt ideologiczny, który jest o wiele poważniejszy. Z jednej strony Joe Biden gra przeciwko Rosji, ale jeśli patrzymy na jego administrację, to jest bardzo „tęczowa”, proaborcyjna – to chyba jeden z najbardziej proaborcyjnych prezydentów, jakich mamy – podkreślił historyk.

15 listopada na Florydzie ma odbyć się wielkie oświadczenie Joe Bidena. Istotna jest także sytuacja gospodarcza. Duża inflacja, której od dekad nie było w Stanach Zjednoczonych aż tak wysokiej. Na amerykańskie poparcie może bardziej liczyć Prawica, czyli republikanie.

– Tak jak Donald Trump przegrał z powodów turbulencji pocovidowych, tak demokraci w wyborach do Kongresu mogą przegrać ze względu na inflację, wstrząsy gospodarcze spowodowane wojną. W polityce tak jest, że czynniki, nieraz niezależne od rządzących, rozstrzygają o tym, jak idzie proces wyborczy. Ameryka zawsze była pewnym wzorem konsensusu elit politycznych w fundamentalnych kwestiach. Kiedy przegrał Donald Trump, to jasno pokazywał, jak ten mechanizm był niesprawiedliwy. Zdaje się, że teraz o demokracji będzie mówił Joe Biden, twierdząc, że pochód republikański jest zagrożeniem dla wolności. Rewolucja kulturowa, neomarksistowska, jak każda tego typu rewolucja, powoduje straszne rozdźwięki społeczne – zaakcentował gość Radia Maryja.

Całość rozmowy z prof. Mieczysławem Rybą w „Aktualnościach dnia” można odsłuchać [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj