PAP/Leszek Szymański

D. Tusk o kandydowaniu do Sejmu: Demotywuje mnie świadomość, że będę musiał kandydować. To jest upiorna myśl

Ponad połowa Polaków nie chce, aby Donald Tusk wrócił do Sejmu. Sam przewodniczący Platformy Obywatelskiej przyznał niedawno w pogawędce z dziennikarką, że myśl o powrocie do parlamentu jest dla niego upiorna.

Przez wpadkę stacji TVN24 widzowie mogli usłyszeć, co Donald Tusk myśli o swoim powrocie na ulicę Wiejską w Warszawie.

– Demotywuje mnie ta świadomość, że będę musiał kandydować. To jest tak upiorna myśl, że ja będę tam z powrotem siedział – mówił Donald Tusk.

– Donald Tusk odkrył się tą wypowiedzią, powiedział to, co myśli. Brzydzi się powrotem do parlamentu – podkreślił minister Michał Wójcik.

To działania Donalda Tuska i jego koalicjantów doprowadziły w ostatnich latach do obniżenia poziomu debaty parlamentarnej – przypomniał dr Krzysztof Kawęcki, politolog.

Przewodniczący PO musi wziąć za to odpowiedzialność.

– Donald Tusk, który aspiruje do roli premiera, będzie musiał zmierzyć się z Sejmem, będzie musiał odpowiadać na pytania, będzie musiał występować w Sejmie, więc jest to deprecjonowanie pewnego porządku konstytucyjnego, trójpodziału władzy – zaakcentował dr Krzysztof Kawęcki.

Według sondażu przeprowadzonego dla Super Expressu ponad 52 proc. badanych nie chce, aby były premier wrócił do Sejmu. Tylko 37 proc. jest za tym. Partyjni koledzy Donalda Tuska przekonywali, że na pewno wystartuje w wyborach.

– Uważam, że Donald Tusk będzie w polskim parlamencie, bo jest liderem najsilniejszej partii opozycyjnej. Nie można sobie wyobrazić takiej nieobecności. To jest jego obowiązek – powiedział Andrzej Halicki, poseł PO.

Donald Tusk, wracając do polskiej polityki, wziął na siebie obowiązek bycia liderem swojej partii w parlamencie. Tego oczekują od niego wyborcy – podkreśliła poseł Paulina Henning-Kloska z Polski 2050.

– Dobrze, żeby to robił z ogromnym zapałem i chęcią – stwierdziła Paulina Hennig-Kloska.

Lider Platformy musi się wreszcie określić – dodał wiceprzewodniczący Nowej Lewicy, Krzysztof Gawkowski.

– Donald Tusk musi sam sobie odpowiedzieć na pytanie. Będąc liderem największej partii opozycyjnej, musi być w Sejmie, a skoro nie chce, to PO nie będzie w Sejmie. Ja nie biorę za to odpowiedzialności. Lewica chce być w Sejmie – mówił Krzysztof Gawkowski.

Donald Tusk mówił w przeszłości, że polskość to nienormalność. Wiele wskazuje na to, że wciąż jest wierny tym słowom – skomentował minister Piotr Mazurek.

– Trudno powiedzieć, czy on tutaj faktycznie chce być, czy będzie szukał pierwszej okazji, żeby się gdzieś wydostać. Ja bym raczej obstawiał, że zbyt długo w Polsce nie będzie działał, bo ewidentnie woli przebywać za granicą, na Zachodzie – podkreślił Piotr Mazurek.

Według prezesa NBP, prof. Adama Glapińskiego, celem Donalda Tuska jest obalenie obecnego rządu i wprowadzenie Polski do strefy euro.

„Po zrealizowaniu tych zadań Tusk ma wrócić do Brukseli, zostać szefem Komisji Europejskiej i realizować przyspieszoną budowę państwa europejskiego” – wskazywał prof. Adam Glapiński.

31 maja Donald Tusk ustąpił ze stanowiska przewodniczącego Europejskiej Partii Ludowej. Dzień później za pracę i obronę praworządności dziękowała mu przewodnicząca Komisji Europejskiej, Ursula von der Leyen.

– Teraz, mój drogi Donaldzie, wracasz do swojego kraju, ponownie bronić tych wartości. Powodzenia mój przyjacielu! Pamiętaj Donaldzie, kiedy spotkamy się ponownie, zobaczymy cię, jak sam mówiłeś, jako premiera – mówiła wówczas Ursula von der Leyen.

W lipcu 2014 roku Donald Tusk był pytany czy ustąpi z fotela premiera i obejmie stanowisko w Brukseli. Zapewniał wówczas, że nie wybiera się do Brukseli.

– Nie wybieram się do Brukseli. Każdy dzień i każdy miesiąc potwierdza sens tej decyzji. Wydaje mi się, że tutaj będę skuteczniejszy – przekonywał wówczas Donald Tusk.

Tymczasem już 1 grudnia 2014 Donald Tusk objął stanowisko szefa Rady Europejskiej.

TV Trwam News

drukuj