fot. PAP/Mateusz Marek

Sprzeciw Polski wobec redukcji zużycia gazu, którą proponuje KE

Polska nie zgadza się na przymusową redukcję zużycia gazu o 15 procent, co proponuje Komisja Europejska. We wtorek o tym pomyśle będą rozmawiać ministrowie środowiska Unii Europejskiej.

Komisja Europejska domaga się od państw członkowskich redukcji zużycia gazu o 15 procent. To miałoby zapobiec kryzysowi energetycznemu zimą. Na wymuszanie ograniczenia zużycia błękitnego paliwa nie zgadza się Anna Moskwa, minister klimatu i środowiska.

– Trudno dyskutować o obowiązkowych mechanizmach przygotowanych w kilka dni, można powiedzieć na kolanie, przez Komisję Europejską, zmuszającą państwa do obowiązkowych redukcji. Na to się nie możemy zgodzić – zaznaczyła Anna Moskwa.

Polska nie zgadza się na przymusową redukcję zużycia gazu o 15 procent, co proponuje Komisja Europejska. We wtorek o tym pomyśle będą rozmawiać ministrowie środowiska Unii Europejskiej.

Zaoszczędzony wskutek redukcji gaz ma być przekierowany do państw, które mają deficyt błękitnego paliwa. A w takiej sytuacji są właśnie Niemcy.

– Jesteśmy gotowi, na przykład z państwem niemieckim, co komunikowaliśmy od dawna, żeby rozmawiać na temat dywersyfikacji paliw, współpracy naszych rafinerii, ale to jest dobrowolna współpraca – mówiła minister klimatu i środowiska.

 Redukcja gazu to więcej węgla, a to oznacza wyższe opłaty związane z emisją CO2. Minister Anna Moskwa pyta: co z ETS-em? Czy w ramach solidarności unijnej będzie zawieszony?

– Po raz kolejny będziemy jutro podnosić ten wątek, dlaczego solidarności w tym obszarze nie ma – przypomniała minister klimatu i środowiska.

https://twitter.com/MKiS_GOV_PL/status/1551577153753554946

drukuj