fot. PAP/Radek Pietruszka

Rząd nie uprości wniosków o dofinansowanie za pomoc udzieloną ukraińskim uchodźcom

Polacy skarżą się na zbyt skomplikowaną procedurę dot. uzyskania dofinansowania za pomoc udzieloną uchodźcom. Paweł Szefernaker, wiceszef resortu spraw wewnętrznych i administracji, poinformował, że ze względów bezpieczeństwa proces nie może zostać uproszczony.

Polacy zaraz po wybuchu wojny na Ukrainie otworzyli swoje domy dla uchodźców. To bezinteresowny gest ludzi dobrej woli, których postanowiło wesprzeć państwo. Od 16 marca 2022 roku Polacy, którzy ugościli u siebie ukraińskie rodziny, mogli składać wnioski o dofinansowanie, które wynosi 40 zł dziennie na przyjętą osobę.

W przestrzeni publicznej pojawiły się głosy, że przygotowane wnioski są zbyt skomplikowane. Procedura nie może zostać jednak uproszczona – tłumaczył wiceminister spraw wewnętrznych i administracji, pełnomocnik rządu ds. uchodźców wojennych z Ukrainy, Paweł Szefernaker.

Istnieje ryzyko, że znajdą się osoby, które będą chciały dopuścić się pewnych nieprawidłowości, by wyłudzić państwowe pieniądze.

– W związku z tym procedura jest taka, aby uchronić finanse publiczne przed nieprawidłowościami. To wniosek, który w naszym przekonaniu spełnia podstawowe wymogi związane z bezpieczeństwem i chroni przed nadużyciami – wskazał Paweł Szefernaker.

Wiceminister poinformował, że na przestrzeni tygodnia zostanie podana konkretna data wypłaty pierwszych środków dla Polaków, którzy schronili pod własnym dachem uchodźców z Ukrainy.

TV Trwam News

drukuj