fot. facebook.com/Witold Repetowicz

[TYLKO U NAS] Red. W. Repetowicz: W tej chwili celem W. Putina jest złamanie Ukraińców dużą ilością strat cywilnych

Istotą agresji rosyjskiej nie było zajęcie miast, ale sparaliżowanie obrony i łączności, czyli schematu, który wpisuje się w amerykańską doktrynę zastosowaną w 2003 roku podczas inwazji na Irak. Tutaj zupełnie nie było żadnego szoku i przerażenia ze strony Ukraińców. Wszystko wskazuje na to, że jest teraz realizowana druga faza inwazji, czyli zastraszanie, łamanie nastrojów w obliczu licznych bombardowań, które powodują wiele ofiar cywilnych. W tej chwili celem Władimira Putina jest złamanie Ukraińców dużą ilością strat cywilnych – powiedział red. Witold Repetowicz, dziennikarz portalu Defence24.pl, w środowej audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

Ukraina od siedmiu dni walczy z rosyjską agresją. Do tej pory Rosjanom nie udało się odebrać Ukraińcom stolicy – Kijowa. [czytaj więcej] 

– Władimir Putin nie do końca działa w sposób racjonalny. Szczególnie pierwsza faza o tym świadczyła, że Władimir Putin nie jest do końca zrównoważony psychicznie. Nie zmienia to jednak faktu, że można przeanalizować pewne schematy działań i ewentualne podejmowane działania. W tej chwili mamy do czynienia już z drugą fazą inwazji – mówił dziennikarz portalu Defence24.pl.

Red. Witold Repetowicz wyróżnił dwie fazy, z którymi mamy do czynienia w rosyjskiej taktyce agresji na Ukrainę.

– Pierwsza faza dowodziła szaleństwa Władimira Putina. Prawdopodobnie została przeprowadzona wbrew informacjom podawanym przez wywiad rosyjski. (…) Trudno zakładać, że wywiad rosyjski jest tak słaby, że dokonał tak błędnego rozpoznania nastrojów w armii ukraińskiej i gotowości społeczeństwa ukraińskiego do obrony. Władimir Putin spodziewał się, że mieszkańcy wschodniej Ukrainy będą witać kwiatami wchodzących żołnierzy rosyjskich, a jest wręcz odwrotnie (…) Wszędzie krążą materiały, które pokazują bardzo wrogie reakcje ludności ukraińskiej wobec rosyjskiej armii – zwrócił uwagę gość Radia Maryja.

Dziennikarz portalu Defence24.pl ocenił, że celem rosyjskiej inwazji na Ukrainę było sparaliżowanie obrony i łączności w kraju.

– Istotą agresji rosyjskiej nie było zajęcie miast, ale sparaliżowanie obrony i łączności, czyli schematu, który wpisuje się w amerykańską doktrynę zastosowaną w 2003 roku podczas inwazji na Irak. Tutaj zupełnie nie było żadnego szoku i przerażenia ze strony Ukraińców. Wszystko wskazuje na to, że jest teraz realizowana druga faza inwazji, czyli zastraszanie, łamanie nastrojów w obliczu licznych bombardowań, które powodują wiele ofiar cywilnych. W tej chwili celem Władimira Putina jest złamanie Ukraińców dużą ilością strat cywilnych – zaznaczył red. Witold Repetowicz.

Rosjanie wciąż okrążają Kijów. Ukraińskie siły obrony odpierają atak. Gość Radia Maryja ocenił, że są atakowane miasta bliskie Polakom.

– Minionej nocy bombardowany był Żytomierz. Miasto położone jest około 100 kilometrów od przedwojennej granicy polskiej. Jest to także miasto, w którym do dziś jest tam duże skupisko Polaków. Na cmentarzu są wciąż polskie groby z XIX wieku. Niestety, ale te ataki, bombardowania, niszczenia będą obejmować kolejne miasta i to miasta, które są bliskie nam, Polakom. (…) To świadczy o desperacji Władimira Putina, a nie o sile – wskazał dziennikarz portalu Defence24.pl.

Całą rozmowę z redaktorem Witoldem Repetowiczem można odsłuchać [tutaj].

 

radiomaryja.pl

drukuj