pixabay.com

[TYLKO U NAS] Dr M. Paluch: Sukcesy działalności wywiadowczej Armii Krajowej były niewspółmierne do tego, co otrzymywaliśmy od aliantów

Armia Krajowa miała ogromne możliwości w działalności wywiadowczej. W tym aspekcie żołnierze osiągali gigantyczne sukcesy. Rozpracowanie struktur armii niemieckiej na Wschodzie czy pełne dane wywiadowcze dot. formacji wojsk wroga. Docieraliśmy do różnych miejsc na terenie okupowanej Europy i rozpracowywaliśmy struktury niemieckie. Dzięki wywiadowi Armii Krajowej alianci dokonali bombardowań ośrodka, gdzie produkowane były bomby V-1 i rakietowe pociski balistyczne V-2. Później zdobyliśmy rakietę V-2 i przerzuciliśmy ją do Londynu. Sukcesy nie były jednak współmierne do tego, co otrzymywaliśmy od aliantów – powiedział dr Marcin Paluch, historyk z Lotniczej Akademii Wojskowej w Dęblinie, w programie „Polski punkt widzenia” na antenie TV Trwam.

14 lutego 1942, rozkazem Naczelnego Wodza, Związek Walki Zbrojnej został przekształcony w Armię Krajową. Jej komendantem został gen. Stefan Rowecki, ps. „Grot”. Armia Krajowa  była największą konspiracyjną organizacją wojskową w okupowanej przez Niemców Europie.

– Armia podziemna miała za zadanie scalenie innych organizacji. Około 27 lutego 1942 r. wydawane zostały rozkazy o wchłanianiu kolejnych organizacji partyjnych lub konspiracyjnych w szeregi Armii Krajowej. AK w szczytowym okresie liczyła ok. 400 tysięcy zaprzysiężonych żołnierzy. Była to jednak armia podziemna, czyli nie wszyscy jej członkowie walczyli w oddziałach zbrojnych – powiedział dr Marcin Paluch.

https://twitter.com/KancelariaSejmu/status/1492785868339245060?s=20&t=1LJAX9e-q3p3_em-I6Qcnw

Historyk z Lotniczej Akademii Wojskowej w Dęblinie wyjaśnił, jakie zadania realizowała Armia Krajowa.

– Struktura państwa podziemnego składała się z pionu cywilnego i wojskowego. AK przodowała w działalności wywiadowczej, dywersyjnej, sabotażowej, informacyjnej, ochronnej. Nie prowadziła regularnej walki, ponieważ nie miała takiej siły. Prowadzone więc były akcje partyzanckie – wyliczył.

Gość TV Trwam zwrócił szczególną uwagę na możliwości Armii Krajowej w działalności wywiadowczej. Jak podkreślił, w tym aspekcie żołnierze osiągali gigantyczne sukcesy.

– Rozpracowanie struktur armii niemieckiej na Wschodzie, pełne dane wywiadowcze dotyczące formacji wojsk wroga, działalność wachlarza, a więc wzmożonej dywersji wspartej przez Cichociemnych. Docieraliśmy do różnych miejsc na terenie okupowanej Europy i rozpracowywaliśmy struktury niemieckie. Dzięki wywiadowi Armii Krajowej alianci dokonali bombardowań ośrodka, gdzie produkowane były bomby V-1 i rakietowe pociski balistyczne V-2. Później zdobyliśmy rakietę V-2 i przerzuciliśmy ją do Londynu. (…) Sukcesy nie były jednak współmierne do tego, co otrzymywaliśmy od aliantów – wskazał historyk.

Armia Krajowa borykała się z wieloma problemami. Głównym z nich było niewielkie zaopatrzenie w broń. Tę trzeba było zdobywać na wrogu, podobnie jak amunicję.

– Oddziały partyzanckie nie mogły wdawać się w długie walki ze względu na braki amunicji. Do tego dochodziła aprowizacja, umundurowanie. Często trzeba było przezimować w lasach, by chronić ludność cywilną. Na przykład na Lubelszczyźnie zimą tworzono bazy AK. Do tego dochodziły problemy z łącznością. (…) Armia starała się radzić sobie za wszelką cenę. W trudnych elementach potrafiła to czynić – podsumował dr Marcin Paluch.

https://twitter.com/LeskiewiczRafa/status/1492446424272941059?s=20&t=kFOuIZjtXAD0n6RSLl188Q

radiomaryja.pl

drukuj