M. Probierz: Po przerwie byliśmy inną drużyną, pełną wiary
Niepotrzebnie sprokurowaliśmy pierwszą bramkę, nie możemy w taki sposób tracić goli. Po przerwie byliśmy inną drużyną, pełną wiary. Wiedzieliśmy, że nie mamy nic do stracenia. […] Mogę pogratulować zespołowi. Grał z serduchem i dał z siebie wszystko – powiedział Michał Probierz, trener Cracovii. Jego podopieczni pokonali po dogrywce Lechię Gdańsk 3:2 w finale Pucharu Polski.
Finał Pucharu Polski, który tym razem został rozegrany na stadionie Motoru w Lublinie, stał na zaskakujący wysokim poziomie. Padło w nim pięć goli, a o wszystkim zadecydowała dogrywka [więcej tutaj].
Jako pierwsza na prowadzenie wyszła Lechia w 21. minucie spotkania. Cracovia za odrabianie strat wzięła się dopiero po zmianie stron.
– Zaczęliśmy bardzo nerwowo. Mieliśmy dużo strat. Wiedzieliśmy, że rywale mogą mieć przewagę w środku pola. Niepotrzebnie sprokurowaliśmy pierwszą bramkę, nie możemy w taki sposób tracić goli. Po przerwie byliśmy inną drużyną, pełną wiary. Od początku drugiej połowy narzuciliśmy rywalom agresywny styl grania. Wiedzieliśmy, że nie mamy nic do stracenia – powiedział na pomeczowej konferencji prasowej Michał Probierz.
„Pasy” dwukrotnie doprowadziły do remisu, a od 79. minuty grały z przewagą jednego zawodnika po czerwonej kartce dla Mario Malocy. W dogrywce o losach meczu przesądziło trafienie Mateusza Wdowiaka.
– W dogrywce zdecydowanie chcieliśmy zmęczyć przeciwnika. Na szczęście, udało się nam zdobyć zwycięską bramkę. Mogą nas nazywać „Dośrodkovia”. Taki styl nie musi się wszystkim podobać, ale te dośrodkowania zadecydowały właśnie, że ostatecznie wygraliśmy finał. Mogę pogratulować zespołowi. Grał z serduchem i dał z siebie wszystko. Takich piłkarzy, jak Rafael Lopes, który wystąpił z urazem, tym bardziej trzeba cenić – zwrócił uwagę trener Cracovii.
Drużyna spod Wawelu za triumf w rozgrywkach (notabene pierwszy w historii klubu) otrzyma od PZPN i Ekstraklasy S.A. ponad 6 mln zł. „Pasy” zagrają również w eliminacjach Ligi Europy oraz w starciu o Superpuchar Polski z Legią Warszawa.
Sport.RIRM



