fot. PAP/Radek Pietruszka

Bez porozumienia na unijnym szczycie

Wciąż bez porozumienia na unijnym szczycie w Brukseli. 22 państwa chcą przełamać opór tzw. grupy skąpców w sprawie rozdziału środków w ramach funduszu odbudowy. Nowa propozycja przewodniczącego Rady Europejskiej przewiduje 390 mld euro jako granty. To o 110 mld mniej w porównaniu z pierwotną wersją.

To już trzeci dzień negocjacji i trzeci dzień tych samych sporów o fundusz odbudowy.

– Jest bardzo dużo rozbieżności dotyczących alokacji środków, dotyczących sposobu zarządzania tymi środkami, ile w dotacjach, ile w kredytach – powiedział premier Mateusz Morawiecki.

https://twitter.com/PremierRP/status/1284845296678244352

Na stole w ramach funduszu odbudowy jest 750 mld euro. Początkowa propozycja szefa Rady Europejskiej rozdzielała te środki na dwie części. 500 mld miały stanowić granty, 250 mld pożyczki. Takiego rozwiązania nie chciało łącznie pięć państw: Holandia, Dania, Austria, Szwecja oraz Finlandia.

– Jestem optymistą. Wierzę, że znajdziemy rozwiązanie. Myślę, że możemy osiągnąć porozumienie już na tym szczycie, ale – choć jest to trzeci dzień – to przed nami wciąż wiele do zrobienia – podkreślił Sebastian Kurz, kanclerz Austrii.

Ten optymizm szybko studziły negocjacje unijnych przywódców. Pracowano w mniejszych zespołach. Przewodniczący Rady Europejskiej przedstawiał kolejne propozycje, by przekonać tzw. grupę skąpców.

– Która chce ograniczyć pulę dotacji do minimum. A z kolei zwiększyć ewentualnie poziom kredytów – powiedział Mateusz Morawiecki.

Kwota dotacji szła w dół. Została obniżona do 400 mld euro, ale tzw. grupa skąpców wciąż chce większych ustępstw od pozostałych 22 państw. Stąd kolejna propozycja przewodniczącego Rady Europejskiej o obniżeniu dotacji do 390 mld euro. Posiedzenie unijnych przywódców zostało zawieszone wstępnie do godz. 14.00. Na unijnym szczycie równie dużo co o podziale środków, mówi się o praworządności. Część państw chce mieć w ręku nowe karty, by wstrzymać wypłatę unijnych funduszy do tych państw, które mają – to subiektywna ocena – problem z praworządnością.

– Europa to nie jest supermarket, z którego możemy wybierać to, czego chcemy. Europa to przede wszystkim wartości, które chronimy – podkreślił Xavier Bettel, premier Luksemburga.

Luksemburg jest zwolennikiem powiązania unijnych środków z praworządnością. Podobnie zresztą, jak Holandia. O ataki na swój kraj premiera Holandii oskarżył premier Węgier Victor Orban.

– Jeśli porozumienie zostanie zablokowane, to nie z mojego powodu, ale z powodu premiera Holandii, ponieważ to on coś zainicjował. Popieram status quo w kwestii regulacji dotyczących praworządności, finansowej kontroli budżetu itd. – wskazał Victor Orban.

Premier Węgier został wezwany przez węgierski parlament, by użyć wszelkich możliwych środków do zablokowania próby powiązania unijnych funduszy z praworządnością. Budapeszt, jeśli mechanizm proponowany przy unijnym budżecie nie zostanie skutecznie rozwodniony, grozi wetem. Obawy w sprawie powiązania unijnych funduszy z praworządnością mają – obok Węgier – także Polska, Łotwa i Słowenia.

– Jest to narzędzie w ręku silniejszych państw, które mogą w każdym momencie zacząć szantażować inne państwa – zaznaczył Mateusz Morawiecki.

https://twitter.com/PremierRP/status/1284842621303754754

Do tej pory Unia Europejska nie potrafiła rozstrzygnąć procedury z art. 7, jaka toczy się przeciwko Polsce i Węgrom.

TV Trwam News

drukuj