fot. PAP/Lech Muszyński

B. Budka: Zaskarżymy wybory korespondencyjne, jeśli będą

Jeśli odbędą się wybory korespondencyjne, Koalicja Obywatelska je zaskarży w skali masowej – zapowiedział w Radiu Zet szef PO Borys Budka. Stwierdził, że kilkoro parlamentarzystów KO było kuszonych przez PiS miejscami na listach i stanowiskami w rządzie za poparcie wyborów korespondencyjnych.

Borys Budka był pytany w Radiu Zet, ilu parlamentarzystów Koalicji Obywatelskiej dostało od PiS „propozycje nie do odrzucenia” w zamian za poparcie wyborów korespondencyjnych.

„To było kilkoro parlamentarzystów” – powiedział, dodając że proponowano im miejsca na listach i stanowiska sekretarzy stanu w resortach.

„Wszyscy powiedzieli >>nie<<” – podkreślił. Nie chciał jednak ujawnić nazwisk.

Borys Budka zapewnił też, że jest spokojny, że także żaden z senatorów KO nie da się w ten sposób pozyskać przez PiS.

„To są ludzie z zasadami, pokazali, że zasady i werdykt wyborczy są ważniejsze niż własne korzyści polityczne” – przekonywał.

Pytany o sejmowe głosowanie nad ustawą o wyborach korespondencyjnych lider PO powiedział, że wierzy, iż Jarosław Gowin i jego zwolennicy dotrzymają słowa i zagłosują przeciw.

„Jego (Gowina – PAP) posłowie wyraźnie mówią, że wybory w maju nie mogą się odbyć ani w tradycyjnej formule, ani w formule korespondencyjnej, która urąga wszelkim zasadom zdrowego rozsądku” – zaznaczył Budka.

Pytany, czy Gowin mógłby się w przyszłości znaleźć na listach wyborczych PO Budka zapewnił, że „nie ma mowy na temat list wyborczych”.

„My rozmawiamy o tym, jak przeprowadzić bezpieczne i uczciwe wybory, a warunkiem żeby to zrobić jest wyrzucenie ustawy korespondencyjnej” – powiedział.

„Jeśli ona przejdzie, zorganizujemy narzędzia do tego, by wykazywać absurdalność, niekonstytucyjność w procesie wyborczym, a z drugiej przygotować protesty wyborcze. Bo te wybory, jeśli odbędą się w formule korespondencyjnej wykluczą z głosowania setki ludzi i nie będą miały charakteru powszechnego” – mówił lider PO.

Dodał, że „to będzie masowe zaskarżenie tych wyborów”.

PAP

drukuj