fot. PAP/Marcin Bednarski

Ks. bp M. Milewski: Budujmy Polskę z poszanowaniem prawa Bożego i prowadźmy „rewolucję sumień”

Budujmy Polskę w oparciu o poszanowanie prawa naturalnego, prawa Bożego i prowadźmy „rewolucję sumień” – wezwał biskup pomocniczy diecezji płockiej ks. bp Mirosław Milewski podczas uroczystej Mszy świętej odprawionej w tamtejszej katedrze w Narodowe Święto Niepodległości.

W wygłoszonej homilii ks. bp Mirosław Milewski zaapelował do wiernych by dziękować Bogu za to, co zbudowaliśmy, za Polskę, która, jak mówił, „rośnie i kwitnie”.

„Nie zapominajmy jednak o tych dwóch wskazaniach, ciągle aktualnych, ważnych, którymi żyli także ci, którzy odbudowywali Polskę sto lat temu: budujmy Polskę w oparciu o poszanowanie prawa naturalnego, prawa Bożego i prowadźmy ciągle +rewolucję sumień+, bo to jest nasza przyszłość” – podkreślił ks. bp Mirosław Milewski.

I dodał: „Niech nam się kochani przyśni, wymarzy i ziści taka właśnie Polska, w której szanuje się prawo Boże, a ludzie sumienia wspólnie dbają o jej wolność i byt. Niech nas w tym wspierają święci patroni naszej Ojczyzny”.

Mówiąc o potrzebie „rewolucji sumień” ks. bp Milewski cytował m.in. apel, jaki w sierpniu 1980 r. wygłosił do młodzieży akademickiej ówczesny prymas Polski ks. kard. Stefan Wyszyński, który – jak wspomniał – za kilka miesięcy zostanie ogłoszony błogosławionym. Biskup pomocniczy diecezji płockiej wspomniał przy tym, iż ks. kard. Wyszyński w czasach PRL, w „epoce wojującego ateizmu”, był człowiekiem, „który przeprowadził nas przez czerwone morze komunizmu”.

Nawiązując do znaczenia i historii obchodów odzyskania przez Polskę niepodległości, ks. bp Mirosław Milewski przypomniał również postać gen. Emila Augusta Fieldorfa ps. „Nil”, komendanta utworzonej w 1943 r., podczas niemieckiej okupacji Polski i w obliczu groźby okupacji sowieckiej, organizacji NIE, której nazwa wywodzi się od słowa niepodległość.

„Stracony w 1953 r., w pewnym sensie ostatni męczennik za wiarę w hasło niepodległość, którego pamięć dzisiaj przez niektórych jest zakłamywana, gdy odmawia się temu bohaterskiemu generałowi nazwy ulicy w jednym z polskich miast” – powiedział o gen. Fieldorfie ks. bp Mirosław Milewski.

Po uroczystej Mszy świętej w katedrze Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny delegacje uczestniczące w obchodach Narodowego Święta Niepodległości, w tym parlamentarzystów, samorządowców, kombatantów i młodzieży, złożyły kwiaty na płockim Grobie Nieznanego Żołnierza. Zebrani odśpiewali hymn państwowy. Wystrzały na wiwat oddały Płocka Drużyna Kusznicza i Płockie Bractwo Kurkowe.

Podczas obchodów Narodowego Święta Niepodległości harcerze rozdawali w Płocku ciasteczka „marcelinki” zdobione lukrem w biało-czerwone barwy, kwestując jednocześnie na tablice upamiętniającą Tadeusza Jeziorowskiego (1908-1939), który jako 12-nastolatek uczestniczył w sierpniu 1920 r. w obronie miasta przed armią bolszewicką, a we wrześniu 1939 r., już jako pilot Wojska Polskiego w stopniu porucznika, zginął zestrzelony przez Niemców w okolicach Łodzi. IPN wydał w tym roku komiks poświęcony Tadeuszowi Jeziorowskiemu pt. „Waleczny Tadzio”.

„Marcelinki” to ciasteczka w kształcie kapelusza Marceliny Rościszewskiej (1875-1949), pedagoga i działaczki społecznej, która została odznaczona przez marszałka Józefa Piłsudskiego Krzyżem Walecznych za udział w obronie Płocka przed bolszewikami w 1920 r.

Obrona Płocka przed armią bolszewicką trwała od 18 do 19 sierpnia 1920 r. Na ulicach wzniesiono barykady. W bitwie zginęło 250 osób, a 300 zostało rannych. Najmłodszym poległym był 14-letni harcerz Antolek Gradowski. Bolszewicy zostali zmuszeni do odwrotu. Odwiedzając Płock w kwietniu 1921 r. marszałek Józef Piłsudski za bohaterską obronę przed bolszewikami odznaczył miasto Krzyżem Walecznych. Odznaczeni zostali wówczas także harcerze, w tym 12-letni Tadeusz Jeziorowski oraz pośmiertnie Antolek Gradowski.

PAP/radiomaryja.pl

drukuj