MSZ milczy w sprawie Nigerii

Dlaczego szef MSZ Radosław Sikorski nie zareagował do tej pory na zamachy islamistów na chrześcijan w Nigerii? Takie pytanie zadał ministrowi w interpelacji poseł Stanisław Pięta (PiS)

tekst interpelacji kliknij

W złożonej wczoraj w Sejmie interpelacji poselskiej Pięta zwraca uwagę, że w Boże Narodzenie „muzułmańscy terroryści zamordowali w zamachach bombowych w Nigerii kilkudziesięciu katolików”. Ataki te potępiły „Stany Zjednoczone, Niemcy, Francja, Włochy, a nawet Izrael w ostrych słowach”. Tymczasem polskie MSZ nie wydało żadnego oświadczenia.

„Dlaczego Pan Minister nie zareagował do tej pory na wiadomość o tej okrutnej i haniebnej zbrodni? Dlaczego Polska zbyt często milczy, gdy w wielu krajach chrześcijanie są prześladowani i mordowani?” – pyta poseł PiS. Podkreśla, że brak „stanowczej reakcji jest zachętą do następnych zbrodni”. „Rozumiem, że Platforma Obywatelska z niechęcią odnosi się do Kościoła i ludzi wierzących w Polsce, ale osobisty stosunek ministrów PO do katolicyzmu nie może być uzasadnieniem milczenia w obliczu krwawej zbrodni” – zaznacza parlamentarzysta.

Pięta podkreśla, że gdy w sierpniu br. dokonano zamachu na ambasadę ONZ w Abudży, stolicy Nigerii, wówczas polskie MSZ wydało „stanowcze oświadczenie”. „Dlaczego Pan Minister milczy teraz?” – zastanawia się poseł.

Zwraca on uwagę, że planowany na 2012 rok budżet Ministerstwa Spraw Zagranicznych wynosi ponad miliard złotych i jest o 31 mln zł większy niż w zeszłym roku. „Za takie środki Polacy mają prawo oczekiwać od Pana realnych działań, a nie tylko płaszczenia się przed Władimirem Putinem i występowania w Berlinie z projektami federacyjnymi uwzględniającymi oczekiwania Niemiec” – ocenia Pięta. „Czy i jakie działania zamierza Pan Minister podjąć w sprawie zamordowania chrześcijan w Nigerii?” – pyta, kończąc interpelację.

„Nasz Dziennik” pytał wczoraj służby prasowe MSZ o komentarz do interpelacji, ale do chwili zamknięcia numeru nie otrzymaliśmy odpowiedzi.
W niedzielnych atakach terrorystycznych w Nigerii zginęło ponad 40 osób, a kilkadziesiąt zostało rannych. Islamiści z ruchu Boko Haram zdetonowali kilka ładunków wybuchowych. Jeden z nich eksplodował w kościele św. Teresy w Madalli, na peryferiach stolicy Nigerii. Do kolejnych eksplozji doszło przy kościołach w miastach Gadaka i Jos oraz na komisariacie w Damaturu. Radykalna organizacja islamska Boko Haram, której nazwa oznacza „zachodnia edukacja to świętokradztwo”, już w zeszłym roku przyznała się do zorganizowania krwawych zamachów 24 grudnia 2010 r., w których zaatakowano wiele kościołów. W Wigilię Bożego Narodzenia ub.r. w Nigerii zginęło ponad 40 osób, a nazajutrz w dwóch kościołach kolejne sześć.

 

Zenon Baranowski



***

Dlaczego Sikorski milczy?

 
Z posłem Stanisławem Piętą (PiS) rozmawia Zenon Baranowski



Minister Radosław Sikorski pojechał na święta i zapomniał o swoich obowiązkach, m.in. o interwencji dyplomatycznej w sprawie rzezi chrześcijan w Nigerii?

– Biorę to pod uwagę, że przyczyną milczenia pana ministra jest poświąteczne lenistwo. Ale czy rzeczywiście tak jest, to rozstrzygnie zachowanie ministerstwa. Będziemy świadkami albo dalszego milczenia ministra, albo MSZ wyda oświadczenie.

Spodziewa się Pan, że po tej interpelacji resort spraw zagranicznych przerwie milczenie?

– Nie potrafię powiedzieć. Minister Sikorski jest w swojej polityce nieobliczalny. Nie wiadomo, co jest dla niego ważne, a co nie. Swoją dotychczasową postawą udowodnił, że zupełnie się do MSZ nie nadaje.

W ten rejon Afryki wyjeżdżają misjonarze z Polski, więc chociażby z tego powodu, nie wspominając już o solidarności chrześcijańskiej, powinniśmy oczekiwać reakcji MSZ.

– Polska nie powinna milczeć. Polska powinna troszczyć się o swoich obywateli, w tym o misjonarzy. Ponadto jako kraj katolicki powinna reagować, gdy katolicy w innych krajach są prześladowani czy wręcz mordowani.

Dziękuję za rozmowę.

***



Polecamy:

Aktualności Dnia z udziałem pos. Stanisława Pięty

 

***

Ataki na Chrześcijan

Co najmniej 39 osób zginęło, a ponad 50 zostało rannych w atakach na kościoły katolickie, do jakich doszło pierwszego dnia Świąt Bożego Narodzenia w Nigerii. W stolicy kraju Abudży w świątyni eksplodował ładunek wybuchowy. Do kolejnych ataków w świątyniach doszło w innych miastach. W wyniku ostrzału zginął policjant. Zabrakło karetek pogotowia do ratowania rannych. Jak poinformowała Polska Agencja Prasowa ataku dopuścił się islamski ruch Boko Haram. Zamachy potępiła Stolica Apostolska.

Co najmniej 39 osób zginęło w atakach na kościoły katolickie, do jakich doszło w Nigerii. W Madalli na peryferiach stolicy Nigerii – Abudży eksplodował w niedzielę rano w kościele św. Teresy ładunek wybuchowy. Zginęło 39 osób, a ranne zostały 52 osoby. Do zabrania rannych z kościoła Św. Teresy brakowało karetek pogotowia. Do kolejnych eksplozji doszło w kilka godzin później: przy kościołach w miastach Gadaka i Jos oraz – jak podała w komunikacie nigeryjska policja – na komisariat w Damaturu. W Jos zginął policjant, kiedy zamachowiec, już po wybuchu, zaczął strzelać do funkcjonariuszy – podał rzecznik władz stanowych.

Policja w pobliskim budynku znalazła tam też jeszcze i rozbroiła dwa ładunki wybuchowe. W Damaturu, stolicy stanu Yobe, „trzech policjantów zginęło, a zamachowiec-samobójca został zabity” – podano w komunikacie. Do zorganizowania niedzielnych zamachów na kościoły przyznała się radykalna organizacja islamska Boko Haram. Nazwa ta oznacza „zachodnia edukacja to świętokradztwo”. Boko Haram stała za licznymi atakami zorganizowanymi w minionym tygodniu w dwóch północno-wschodnich stanach Nigerii. W zamachach tych i w starciach z siłami bezpieczeństwa, które nastąpiły w czwartek i piątek, zginęło około 100 osób.

W sobotę podczas walk radykalnych islamistów z wojskiem i organizacjami paramilitarnym w północno wschodniej Nigerii śmierć poniosło ponad 70 osób. W stanie Yobe, gdzie również zaatakował Boko Haram, zginęło co najmniej 50 osób. W stolicy sąsiedniego stanu Borno – mieście Maidiguri co najmniej trzy kościoły legły w gruzach, gdy terroryści z Boko Haram obrzucili je ładunkami wybuchowymi. Boko Haram przyznała się do zorganizowania krwawych zamachów 24 grudnia 2010 r., w których zaatakowano wiele kościołów. W Wigilię Bożego Narodzenia ubiegłego roku w Nigerii zginęło ponad 40 osób, a nazajutrz w dwóch kościołach kolejne sześć. Boko Haram bywa określana jako sekta. Brutalnymi metodami, uciekając się do mordów i zamachów, walczy ona o wprowadzenie szariatu we wszystkich 36 stanach Nigerii (szariat obowiązuje w północnych stanach, gdzie mieszka znacznie więcej muzułmanów).

Zamachy na kościoły katolickie w Nigerii potępiła Stolica Apostolska. Rzecznik Stolicy Apostolskiej ks. Federico Lombardi nazwał ataki wyrazem „ślepej i absurdalnej przemocy”. Jak powiedział, przemoc dokonana w dzień Narodzenia Pańskiego „nie ma żadnego szacunku da życia ludzkiego i dąży do wzniecenia i podsycania dalszej nienawiści i chaosu”.

 

Źródło: PAP

drukuj