Chcą mi postawić zarzut za to, że państwo polskie przestało być głuche i ślepe na kryminalistów. Zarzut wobec mnie jest absolutnie kuriozalny i brzmi w ten sposób, że została dokonana korzyść majątkowa przyjęta przez CBA. Czyli dotacja państwowa, legalna, zgodna z prawem i procedurami, przewidziana w ustawie, która reguluje działania Funduszu Sprawiedliwości i przekazanie środków do Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Wykonanie tej umowy nazywa się korzyścią majątkową. Ponadto jest to związane z wyrządzeniem szkody wielkich rozmiarów dla interesów publicznych, czyli, że działałem na szkodę interesu publicznego. To zupełny absurd – mówił Michał Woś, b. wiceminister sprawiedliwości, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.