fot. PAP/EPA

Premier League. Kwadrans wstrząsnął Etihad, błędy Szczęsnego pogrążyły Arsenal

Po szalonym spotkaniu na Etihad Stadium komplet punktów zgarnął Manchester City. Po raz kolejny z dobrej strony pokazało się Southampton. Święci ograli bezbarwny Arsenal Londyn 2:0, a błędów nie ustrzegł się Wojciech Szczęsny. Przed własną publicznością potknął się Liverpool, remisując z ostatnią drużyną Premier League Leicester City 2:2.


Manchester City – Sunderland 3:2 (0:0)
Yaya Toure 57’ Stevan Jovetić 66’ Frank Lampard 73’ – Jack Rodwell 68’ Adam Johnson 72’ (k.)

Man City: Wilfredo Caballero – Pablo Zabaleta, Martin Demichelis, Eliaquim Mangala, Gael Clichy – Yaya Toure, Fernandinho – Jesus Navas, David Silva (James Milner 90′), Samir Nasri (Aleksandar Kolarov 85′) – Stevan Jovetić (Frank Lampard 70′)

Sunderland: Costel Pantilimon – Santiago Vergini (Sebastian Coates 78′), John O’Shea, Wes Brown, Billy Jones – Jack Rodwell – Will Buckley (Ricky Alvarez 65′), Sebastian Larsson, Jordi Gomez (Emanuele Giaccherini 58′), Adam Johnson – Connor Wickham

Żółte kartki: Samir Nasri, Pablo Zabaleta (Man City) oraz Billy Jones, Sebastian Larsson, Wes Brown (Sunderland)

***

Manchester po wpadce z Boxing Day (remis 2:2 z Burnley) chciał zrehabilitować się przed własną publicznością w starciu z Sunderlandem. Oczywiście to gospodarze byli murowanymi faworytami, ale nie raz futbol pokazywał swoją przewrotną naturę.

Mimo kolosalnej przewagi w pierwszej części, podopieczni Manuela Pellegriniego nie potrafili umieścić piłki w siatce. Koty do przerwy szczęśliwie blokowały wszystkie uderzenia Obywateli lub liczyły na interwencje Costela Pantilimona, który w zeszłym sezonie bronił barw klubu z Etihad Stadium. Wielkich emocji piłkarze obu drużyn dostarczyli kibicom tuż po przerwie. Na prowadzenie gospodarzy mocnym strzałem zza szesnastki wyprowadził Yaya Toure. Efektownym krzyżakiem na 2:0 podwyższył Stevan Jovetić, ale już po chwili kontaktową bramkę zdobył Jack Rodwell. Wydarzenia na boisku przebiegały nieprawdopodobnie szybko i w 72. minucie do remisu doprowadził Adam Johnson, wykorzystując jedenastkę po faulu Pablo Zabalety. W odpowiedzi trafienie na 3:2 zaliczył Frank Lampard. Anglik na murawie pojawił się dopiero w drugiej połowie i jak zwykle mocnym akcentem zaznaczył na niej swoją obecność. Po emocjonującym fragmencie meczu obie drużyny spuściły z tonu i to zawodnicy Pellegriniego cieszyli się ze zwycięstwa.

Manchester City wykorzystał potknięcie Chelsea i zrównał się punktami z liderem tabeli. Sunderland nadal plasuje się na 14. lokacie.

Manchester City vs AFC Sunderland


Southampton – Arsenal Londyn 2:0 (1:0)
Sadio Mane 34’ Dusan Tadić 56’

Southampton: Fraser Forster – Toby Alderweireld, Florin Gardos (Maya Yoshida 71′), Jose Fonte, Ryan Bertrand – James Ward-Prowse, Victor Wanyama – Dusan Tadić (Shane Long 85′), Sadio Mane (Harrison Reed 42′), Steven Davis – Graziano Pelle

Arsenal: Wojciech Szczęsny – Mathieu Debuchy (Chuba Akpom 84′), Per Mertesacker, Laurent Koscielny, Kieran Gibbs – Calum Chambers (Theo Walcott 60′), Francis Coquelin – Alex Oxlade-Chamberlain, Santi Cazorla, Tomas Rosicky – Alexis Sanchez

Żółte kartki: Victor Wanyama, Florin Gardos (Southampton) oraz Francis Coquelin (Arsenal)

***

Zawodnicy Southampton po remisie z Chelsea na dobre chcieli udowodnić, że kryzys mają już za sobą i mogą realnie walczyć o Ligę Mistrzów. Na St Mary’s zawitał jednak zawsze groźny Arsenal, którego ambicją również są najważniejsze europejskie rozgrywki.

Southampton FC vs Arsenal FCGra obu zespołów była bardzo wyrównana i nie brakowało sytuacji podbramkowych. Pierwsi swoją dogodną okazję wykorzystali gospodarze, a właściwie Sadio Mane. W 34. minucie Senegalczyk skarcił Wojciecha Szczęsnego, który wyszedł z bramki i nie zdążył do piłki. Prowadzenie po kolejnym błędzie defensywy Kanonierów i Wojciecha Szczęsnego podwyższył znajdujący się w bardzo dobrej formie Dusan Tadić. Mathieu Debuchy nie potrafił wybić futbolówki po dośrodkowaniu Stevena Davisa, a Polak zagrał ją prosto pod nogi pomocnika Świętych, który nie omieszkał skorzystać z noworocznego prezentu. Southampton dowiózł prowadzenie do ostatniego gwizdka, jednak istotny wpływ na wynik miały poważne błędy golkipera reprezentacji Polski.

Zawodnicy Ronalda Koemana po raz kolejny pokazali tym, którzy w nich wątpili, że najważniejsza jest drużyna, a nie wielkie indywidualności. Święci przyćmili dzisiaj wielkie gwiazdy Arsene’a Wengera i dzięki zwycięstwu tracą już tylko jeden punkt do Czerwonych Diabłów. Arsenal, który zajmuje 5. pozycję został zdystansowany na trzy oczka. Southampton w nastepnej kolejce zmierzy się z Manchesterem United. Jeśli wygra to spotkanie, awansuje na najniższy stopień podium.


FC Liverpool – Leicester City 2:2 (2:0)
Steven Gerrard 17’ (k.) 39’ (k.) – David Nugent 58’ Jeffrey Schlupp 60’

Liverpool: Simon Mignolet – Emre Can, Kolo Toure, Mamadou Sakho – Jordan Henderson, Steven Gerrard, Lucas Leiva (Lazar Marković 72′), Alberto Moreno (Rickie Lambert 85′) – Philippe Coutinho, Raheem Sterling, Adam Lallana (Fabio Borini 55′)

Leicester: Ben Hamer – Danny Simpson, Marcin Wasilewski, Wes Morgan, Ritchie De Laet – Danny Drinkwater (David Nugent 37′) – Riyad Mahrez, Matthew James, Dean Hammond (Esteban Cambiasso 67′), Jeffrey Schlupp – Jamie Vardy (Leonardo Ulloa 75′)

Żółte kartki: Lucas Leiva, Steven Gerrard (Liverpool) oraz Marcin Wasilewski, Matthew James (Leicester)

***

Liverpool, po wysokim zwycięstwie nad Swansea City, miał w planach kolejne zwycięstwo. Nie wydawało się to zbyt trudne, ponieważ na Anfield przyjechał ostatni w tabeli Leicester. Lisy udowodniły jednak, że punkty urwać mogą każdemu, kiedy (co prawda dosyć dawno, bo w 5. kolejce) zdołały pokonać Manchester United.

Liverpool FC vs Leicester CityMimo, że początek spotkania należał do przyjezdnych, na prowadzenie wyszli The Reeds. Jedenastkę, po zagraniu ręką Wesa Morgana, na bramkę zamienił Steven Gerrard. Kolejnym pechowcem meczu był Danny Simpson, który… sprokurował następny rzut karny dla gospodarzy. Do piłki podszedł Gerrard i ponownie nie dał szans Benowi Hamerowi. Druga część gry przyniosła serię nieszczęśliwych wypadków wśród podopiecznych Brendana Rodgersa. Najpierw boisko z powodu kontuzji musiał opuścić Adam Lallana, a w kolejnych minutach dwa szybkie ciosy wyprowadzili goście. Simona Mignoleta pokonali kolejno David Nugent oraz Jeffrey Schlupp. Do końca spotkania nikt nie zdołał przechylić szali zwycięstwa na swoją stronę i pojedynek zakończył się podziałem punktów. Całe spotkanie w barwach Leicester rozegrał Marcin Wasilewski.

Liverpool nie wykorzystał szansy na zmniejszenie dystansu do klubów z czołówki. The Reeds zajmują 8. pozycję. Lisy pozostają wciąż „czerwoną latarnią” Premier League, a do bezpiecznego 17. miejsca tracą cztery oczka.


Wyniki pozostałych spotkań 20. kolejki Premier League:

Stoke City Manchester United 1:1 (1:1) 
Ryan Shawcross 2’ – Radamel Falcao 26’

Newcastle United Burnley 3:3 (2:1)
Steven Taylor 15’ Jack Colback 26’ Moussa Sissoko 78’ – Paul Dummett 19’ (sam.) Danny Ings 66’ George Boyd 86’

Queens Park Rangers Swansea City 1:1 (1:0)
Leroy Fer 20’ – Wilfried Bony 90’

Tottenham Hotspur Chelsea Londyn 5:3 (3:1) [relacja]
Harry Kane 30’ 52′ Danny Rose 44’ Andros Townsend 45’ (k.) Nacer Chadli 78’ – Diego Costa 18’ Eden Hazard 61’ John Terry 87’

West Ham United West Bromwich Albion 1:1 (1:1)
Diafra Sakho 11’ – Saido Berahino 42’

Hull City Everton 2:0 (2:0)
Ahmed Elmohamady 33’ Nikica Jelavić 43’

Aston Villa Crystal Palace 0:0 (0:0)

Tabela: [Premier League]

Sport/RIRM

drukuj