fot. PAP/Bartłomiej Zborowski

Liga Europy. Legia walczy o życie

Po domowym remisie 1:1 piłkarze Legii Warszawa przystąpią do dzisiejszej rywalizacji z Sheriffem Tiraspol z przysłowiowym nożem na gardle. W przypadku przegranej lub wyniku, w którym żadna ze stron nie zdobędzie gola mistrzowie Polski pożegnają się bowiem z europejskimi pucharami.


Od początku sezonu podopieczni Jacka Magiery spisują się poniżej oczekiwań. Najpierw przyszła porażka przed własną publicznością w Superpucharze Polski z Arką Gdynia po konkursie rzutów karnych. Następnie Wojskowi już na etapie trzeciej rundy eliminacyjnej odpadli z dalszej rywalizacji o fazę grupową Ligi Mistrzów po dwumeczu z kazachską FK Astana (1:3 i 1:0). W między czasie Legia zanotowała również najgorszy start w lidze od jedenastu lat, notując w czterech kolejkach zwycięstwo, remis oraz dwie porażki.

Przed tygodniem z kolei, po spotkaniu zakończonym rezultatem 1:1 na własnym obiekcie z Sheriffem, piłkarze Legii postawili się w wyjątkowo trudnej sytuacji. Jeśli polski zespół chce myśleć o dalszej grze w Lidze Europy, konieczne jest zwycięstwo nad mistrzem Mołdawii bądź remis co najmniej 2:2. W innym przypadku pożegna się z europejskimi pucharami w obecnej kampanii jeszcze przed jesienią.

Podchodzimy do tego meczu bardzo poważnie. Zdajemy sobie sprawę, że przed nami dziewięćdziesiąt minut walki, musimy okazać się lepszą drużyną. Nie czujemy jednak zbyt dużej presji, ponieważ spotykamy się z nią na co dzień. W klubie z Łazienkowskiej każde starcie trzeba wygrać, aby zadowolić naszych kibiców, osiągać sukcesy. Doskonale o tym wiemy – podkreślił na wczorajszej konferencji prasowej trener Jacek Magiera.

Do czwartkowej konfrontacji Wojskowi przystąpią po ligowym triumfie nad Wisłą Płock w minioną niedzielę (1:0). Jedynego gola strzelił wówczas Jarosław Niezgoda, który jednak nie został zgłoszony przez ekipę ze stolicy do decydującej rundy eliminacji Ligi Europy. W związku z tym młodego snajpera zabraknie dziś na boisku w Tiraspolu, a w ataku możemy spodziewać się kogoś z pary Michał Kucharczyk – Armando Sadiku.

Wszyscy zawodnicy, którzy tu przyjechali, czyli dwudziestu jeden, są gotowi do gry. Kontuzjowani zostali w Warszawie, nie było sensu zabierać ich do Mołdawii – dodał szkoleniowiec mistrzów Polski.

Mowa tu o Jakubie Czerwińskim, Guilherme oraz Miroslavie Radoviciu. Cała trójka zmaga się z poważnymi urazami i do pełnej dyspozycji trenera będzie dostępna dopiero za kilka tygodni.

Pierwszy gwizdek sędziego zabrzmi dziś o godz. 19:00 czasu polskiego.

***

Rewanżowe spotkanie czwartej rundy eliminacji Ligi Europy:
Sheriff Tiraspol – Legia Warszawa, 24.08.2017 (godz. 19:00)

Przewidywany skład Legii:

Arkadiusz Malarz – Artur Jędrzejczyk, Michał Pazdan, Maciej Dąbrowski, Adam Hlousek – Krzysztof Mączyński, Thibault Moulin – Hildeberto Pereira, Kasper Hamalainen, Dominik Nagy – Michał Kucharczyk

Wynik pierwszego meczu: 1:1

Sport.RIRM

drukuj