fot. PAP/Andrzej Grygiel

Związkowcy z JSW spotkali się z szefami resortu energii

Związkowcy z Jastrzębskiej Spółki Węglowej (JSW), protestujący m.in. przeciwko niedawnym zmianom w zarządzie tej giełdowej firmy, spotkali się w poniedziałek w Katowicach z ministrem energii Krzysztofem Tchórzewskim i wiceministrem w tym resorcie Grzegorzem Tobiszowskim.

Spotkanie rozpoczęło się po 14.00 W Śląskim Urzędzie Wojewódzkim w Katowicach. Wśród uczestników jest m.in. szef śląsko-dąbrowskiej Solidarności Dominik Kolorz, lider górniczej „Solidarności” Bogusław Hutek, a także śląscy parlamentarzyści Prawa i Sprawiedliwości oraz przedstawiciele reprezentatywnych związków działających w JSW.

Przed spotkaniem wiceminister Tobiszowski nie rozmawiał z dziennikarzami, podobnie jak minister Tchórzewski, którego udział w rozmowach potwierdzili jego współpracownicy.

Reprezentowany przez ministra energii Skarb Państwa jest większościowym akcjonariuszem notowanej na warszawskiej giełdzie JSW. Związkowcy wystąpili niedawno z postulatem objęcia nadzoru nad firmą bezpośrednio przez premiera oraz zażądali dymisji członków rady nadzorczej spółki z ramienia ministra energii. Chcą też przywrócenia odwołanych 10 stycznia wiceprezesów spółki.

Półtora tygodnia temu rada nadzorcza JSW – przy sprzeciwie czterech jej członków z wyboru załogi – odwołała ze stanowisk wiceprezesów Jolantę Gruszkę i Artura Dyczkę. Oficjalnie nie podano przyczyn takiej decyzji – szefowa rady Halina Buk wyjaśniła je później w przesłanym mediom komunikacie.

Według szefowej rady, głównym powodem odwołania dwojga członków zarządu JSW była „utrata zaufania do zarządu w związku naruszaniem zasad ładu korporacyjnego, utrudnianiem wykonywania kodeksowych uprawnień radzie nadzorczej i brakiem właściwej komunikacji pomiędzy organem nadzorczym a zarządem”. W poniedziałek w specjalnym oświadczeniu zarząd JSW uznał te zarzuty za bezpodstawne, a ich upublicznienie – za godzenie w wizerunek spółki.

Związkowcy sprzeciwiają się – jak mówią – wyprowadzeniu środków z funduszu stabilizacyjnego JSW na inne przedsięwzięcia. Już wcześniej minister Tchórzewski oraz szefowa rady nadzorczej JSW dementowali informację, jakoby 1,5 mld zł z tego funduszu mogło trafić na budowę nowego bloku energetycznego w Elektrowni Ostrołęka. W poniedziałek zdementował to także wiceminister Tobiszowski.

Związkowcy planowali na poniedziałek 500-osobową pikietę przed Ministerstwem Energii w Warszawie, odstąpili jednak od tego zamiaru wobec zapowiedzi podjęcia rozmów. Po poniedziałkowym spotkaniu, rozmowy mają być kontynuowane w piątek podczas posiedzenia zespołu trójstronnego ds. bezpieczeństwa socjalnego górników, które odbędzie się w siedzibie Głównego Instytutu Górnictwa w Katowicach.

Przed poniedziałkowym spotkaniem w Śląskim Urzędzie Wojewódzkim pojawiło się kilku przedstawicieli działającego w JSW związku Jedność, którzy nie zostali wpuszczeni na rozmowy. Związkowcy z Jedności mieli transparent z hasłem „Stop korumpowaniu pracowników JSW Szkolenie i Górnictwo” – ich zdaniem, aby nowi pracownicy mogli przejść z tej spółki do JSW, muszą zapisywać się do związków zawodowych. Według przedstawicieli związku Jedność, związkowcy m.in. z „Solidarności” bronią zarządu JSW, chroniąc przede wszystkim własne interesy.

PAP/RIRM

drukuj