fot. flickr.com

ZDF zaskarżyła postanowienie sądu krajowego dot. sprawy „polskich obozów”

Niemiecka telewizja ZDF zaskarżyła postanowienie sądu krajowego w Moguncji, który wydał klauzulę wykonalności ws. przeprosin za nazwanie nazistowskich niemieckich obozów śmierci „polskimi obozami zagłady”.

Prawnicy niemieckiej telewizji domagają się odmowy wyroku sądu apelacyjnego w Krakowie, który nakazał umieszczenie przeprosin na pierwszej stronie serwisu internetowego ZDF.

Lech Obara, prezes Stowarzyszenia Pro Patria, podkreśla, że w rezultacie ZDF domaga się, aby sąd niemiecki skontrolował słuszność wyroku sądu polskiego. To jest absurdalne – zaznacza.

– ZDF powtarza argumenty, ubierając je w różnego rodzaju podstawy prawne, fundamentalne. Polemizuje, że w Niemczech nie ma takiego pojęcia „dobra osobiste”, że to jest dobro osobiste „ogólne”. W każdym razie powiem: próbuje zrobić coś niesamowitego, próbuje po prostu skłonić niemiecki sąd, aby jako sąd naczelny, by tak to nazwać, skontrolował prawidłowość wyroku polskiego sądu. To jest szokujące – zaznacza Lech Obara.

Pod koniec grudnia 2016 roku Sąd Apelacyjny w Krakowie nakazał przeproszenie Karola Tendery, byłego więźnia obozu Auschwitz, za użycie przez niemiecką telewizję ZDF określenia „polskie obozy śmierci”.

Sąd wskazał, że przez takie stwierdzenie Karol Tendera z ofiary staje się sprawcą. Przeprosiny miały zostać opublikowane na pierwszej stronie nadawcy i pozostawać widoczne przez 30 dni.

Przeprosiny takie ukazały się na internetowej stronie ZDF zaraz po ogłoszeniu wyroku, ale nie spełniły wymogów formalnych.

Prawnicy ZDF w przesłanym zażaleniu na postanowienie sądu w Moguncji dowodzą również, że niemiecka telewizja poniosła krzywdę wskutek akcji „German Death Camps” zorganizowanej w internecie.

RIRM

drukuj