Ustawa o uzgodnieniu płci do podpisu prezydenta

Kontrowersyjna ustawa o tzw. uzgodnieniu płci trafi teraz do podpisu prezydenta. Tak w głosowaniu zdecydowali dziś posłowie. Ustawa zakłada, że procedura zmiany płci będzie się opierać na subiektywnym odczuciu pacjenta.

Sejm odrzucił dziś większość poprawek Senatu do ustawy. Senatorowie chcieli m.in. wykreślenia z ustawy zapisu, który wyznaczał sądowi trzymiesięczny termin na rozpatrzenie wniosku o uzgodnienie płci. Jeszcze w trakcie nocnej debaty poseł Prawa i Sprawiedliwości, lekarz Czesław Hoc mówił, że ustawa narusza polską Konstytucję i przeczy nauce.

– Odnosi się wrażenie, że ta ustawa wręcz wykorzystuje autentyczny problem transseksualistów i niejako przy okazji wprowadza dla innych osób podstawy prawne, w celu ustawowego usankcjonowania ich zmiany płci – np. osobom transgenderycznym, podejmującym praktyki homoseksualne lub transwestytom. Przyjęcie tej ustawy może realnie prowadzić do rażącego naruszenia norm społecznych oraz regulacji prawnych, potwierdzających obiektywny, dychotomiczny, przeciwstawny podział ludzi na kobiety i mężczyzn – powiedział poseł.

Ustawa dotyczy procedur prawnych, nie dotyka kwestii medycznych. Miałaby wejść w życie z początkiem przyszłego roku. Musiałby ją jednak podpisać prezydent Andrzej Duda, a ten mówił w jednym z wywiadów, że w wielu punktach się z nią nie zgadza.

RIRM

drukuj