fot. flickr

Ustawa krajobrazowa łamie prawo?

Ustawa krajobrazowa wzburzyła lobby, może narazić Skarb Państwa na miliardowe odszkodowania, a – według ekspertów – łamie prawo. Uchwaloną przez Sejm ustawę próbują naprawić teraz senatorowie.

Pomysł zakazania reklam wielkoformatowych wyszedł od prezydenta Bronisława Komorowskiego. Nie przez przypadek ma mocne poparcie spółki AMS należącej do Agory – właściciela Gazety Wyborczej. AMS dominuje w segmencie mniejszych reklam billbordowych. O sprawie napisał tygodnik „Wprost”.

Dla porównania, wielkoformatowych reklam w całej Polsce jest 110, a billbordowych 67 tys. Według ekspertów, taki kształt ustawy może spowodować monopolizację rynku reklam.

Medioznawca dr Hanna Karp nie ma wątpliwości, że sprawa musi być uregulowana odpowiednią ustawą.

– Jeżeli chodzi o rynek reklamy zewnętrznej, toczy się w tej chwili wielka walka. Jest jeden podmiot, który chce zdominować rynek. Monopolizacja rynku jest rzeczą tak samo patologiczną, jak te reklamy wielkopowierzchniowe. Nie może być tak, że jest jeden czy dwa podmioty, które dominują całą reklamę drobniejszą, billboardową. To też wymaga rozwiązania. Wszelki monopol rynkowy wprowadza patologię, prowadzi też do zaburzenia na rynku cen. Mam nadzieję, że ta ustawa także się tym zajmie. Nie może być tak, że nagle zdejmuje się reklamy wielkoformatowe i zostawia się monopol na tym rynku reklam billboardowych – oceniła dr Hanna Karp.   

Co więcej, wspólnoty mieszkaniowe zapowiadają, że wystąpią o odszkodowania od Skarbu Państwa. Wiele kamienic jest remontowanych z wpływów z wielkich reklam umieszczonych na elewacjach budynków. Według tygodnika, odszkodowania mogą opiewać na ponad miliard złotych.

RIRM

drukuj