fot. TV Trwam News

Ustawa budżetowa czeka na podpis prezydenta

Ustawa budżetowa na 2017 r. czeka na podpis prezydenta. Wczoraj bez poprawek przyjął ją Senat. W głosowaniu nie wzięli udziału senatorowie Platformy Obywatelskiej.

W myśl ustawy, dochody budżetu państwa wyniosą ponad 325 mld zł, a wydatki ponad 384 mld zł. Maksymalny poziom deficytu nie przekroczy 59 mld 345 mln zł. Wzrost PKB ma wynieść 3,6 proc., średnia inflacja 1,3 proc.

Trudno oczekiwać od rządu, by po roku udało się doprowadzić do równowagi finanse publiczne, jednak prognozy są dobre – wskazał dr Marian Szołucha, ekonomista z Akademii Finansów i Biznesu Vistula. Politycy powinni myśleć o stopniowym oddłużaniu kraju – dodał.

Warto wspomnieć o dochodach budżetu państwa, które także rosną. Rosną one tylko i aż, dlatego że państwo polskie zabrało się za bezkarnych do tej pory złodziei i oszustów podatkowych, którzy okradali nas wszystkich na potężne sumy. Wystarczyło wziąć się za nich, wymienić część kadr w aparacie celnym czy skarbowym, tchnąć w ten aparat nowego ducha, uchwalić kilka ustaw – jak choćby pakiet paliwowy – które uszczelniły te największe przecieki, zwłaszcza podatków pośrednich – VAT i akcyzy – żeby budżet zaczął mieć się coraz lepiej – wskazał dr Szołucha.

Po głosowaniu w Senacie prezes PiS-u Jarosław Kaczyński podziękował wszystkim, którzy przyczynili się do uchwalenia budżetu, a który jest tak ważny dla poprawy życia Polaków.

Żadna demokracja nie może się opierać na zasadzie, że jakaś grupa mniejszościowa może, i to przy pomocy działań nielegalnych, blokować funkcjonowanie Sejmu. Nikt nie jest w stanie udowodnić, że to, co było tutaj robione, było robione w sposób legalny. To było całkowicie nielegalne i celowo skierowane przeciwko polskiej demokracji, bo cała ta walka, która się toczy, to jest walka przeciw demokracji i przeciwko temu, żeby większość parlamentarna mogła decydować w interesie Polaków – powiedział Jarosław Kaczyński.

Ustawę budżetową na 2017 r. Sejm uchwalił 16 grudnia ub.r. podczas głosowań na Sali Kolumnowej. Platforma Obywatelska i Nowoczesna głosowania te uważa za nielegalne. PO zapowiada, że zaskarży ustawę budżetową do Trybunału Konstytucyjnego.

RIRM

drukuj