fot. Tomasz Strąg

[TYLKO U NAS] M. Błaszczak: Wycie, ataki, agresja – to agonia systemu postkomunistycznego w Polsce

Minister Mariusz Błaszczak podczas dzisiejszych „Aktualności dnia” w Radiu Maryja podkreślił, że Polska jest krajem bezpiecznym, jednak są środowiska, które chcą doprowadzić do destabilizacji sytuacji w Polsce. Wycie, ataki, agresja – to agonia systemu postkomunistycznego w Polsce – wskazał szef Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji.

Mariusz Błaszczak zaznaczył w Radiu Maryja, że Polska jest krajem bezpiecznym, a niedawno mieliśmy tego dowód, gdy w Warszawie przebywał prezydent USA. Był bardzo serdecznie witany przez Polaków, czego nie można powiedzieć o naszych zachodnich sąsiadach, którzy tego samego dnia również gościli Donalda Trumpa. W Niemczech doszło do wielu zamieszek, a Melania Trump nie mogła z tego powodu opuścić hotelu.

– Polska jest krajem bezpiecznym. Zamachy terrorystyczne to tragedia, która dotyczy Zachodniej Europy. We Francji jest stan wyjątkowy przedłużany przez parlament na kolejne miesiące ze względu na zagrożenie terrorystyczne. W Niemczech również są zamachy terrorystyczne (…). W Polsce tego problemu nie ma, ponieważ rząd Prawa i Sprawiedliwości wycofał się z decyzji rządu koalicji PO-PSL o przyjmowaniu tysięcy muzułmańskich emigrantów do Polski zwanych „uchodźcami”. PiS zadbał o skuteczne narzędzia obrony, które służą służbom, aby w takich przypadkach reagowały. Już w ubiegłym roku powstała ustawa antyterrorystyczna (…). Na podstawie tej ustawy do dziś kilka osób zostało deportowanych z Polski ze względu na kontakty z organizacjami islamistycznymi, terrorystycznymi – powiedział polityk.

Mariusz Błaszczak akcentował, że dziś są jednak środowiska, które chcą zakłócić ten spokój i doprowadzić do destabilizacji sytuacji w Polsce.

– Więcej, totalna opozycja przyznaje się do tego. Oni mówią (np. Grzegorz Schetyna), że będą walczyć z rządem poprzez ulicę i poprzez zagranicę. Ci, którzy każdego 10 dnia miesiąca blokują zgromadzenia modlitewne rodzin ofiar smoleńskich nie mają żadnych ograniczeń, mogą manifestować i mówić, co chcą i co im ślina na język przyniesie, ale im zależy na tym, aby zabronić ludziom modlitwy i gromadzenia się. Podobna sytuacja ma miejsce każdego 18 dnia miesiąca w Krakowie – próbują blokować wejścia na Wawel Jarosławowi Kaczyńskiemu – mówił minister.

Zachowują się w sposób, który wskazuje na to, iż ich działania muszą być finansowane – ocenił Mariusz Błaszczak.

– Są zorganizowani, to wymaga poniesienia kosztów. Dziś przed Sejmem jest rozstawionych ok. 20 namiotów i znajdują się tam bojówkarze. Oni atakują, są agresywni. W nocy z piątku na sobotę próbowali sforsować barierki okalające Sejm. 10 czerwca, kiedy szliśmy w procesji z warszawskiej katedry św. Jana pod pałac prezydencki i odmawialiśmy różaniec – oni machali rękami i darli się. To sprawiało wrażenie jakby byli opętani. Oni zabraniają innym publicznego pokazywania swojej wiary. Tak, jak za komuny mówią: „Do kościoła! Macie modlić się tylko w kościele”. To jest wypisz, wymaluj sytuacja podobna do tej, która miała miejsce w PRL-u – wskazał szef MSWiA.

Polityk zaznaczył, że doczekaliśmy czasów, gdy ten złodziejski system oparty na patologii – kończy się właśnie na naszych oczach.

– To wycie, ataki, agresja – to agonia systemu postkomunistycznego w Polsce. (…). System wymiaru sprawiedliwości musi być zmieniony, ponieważ jest jednym z fundamentów postkomunizmu – przekonywał minister.

Cała rozmowa z ministrem Mariuszem Błaszczakiem dostępna jest [tutaj].

RIRM

drukuj