[TYLKO U NAS] D. Tarczyński: To, co się dzieje, jest przerażające. Nie powstrzyma nas jednak od tego, aby walczyć o Polskę

Otrzymałem blisko 100 gróźb pozbawienia życia. Były to m.in. smsy i maile. Nie wierzę, że autorami wszystkich tych pogróżek byli szaleńcy  – powiedział w rozmowie z redakcją informacyjną Radia Maryja poseł Prawa i Sprawiedliwości Dominik Tarczyński.

Przez ponad tydzień policja pilnowała domu rodziców – dodał Dominik Tarczyński. Polityk zwrócił się do prokuratury o zbadanie gróźb względem jego osoby.

Poseł PiS nie wykluczył, że groźbom i atakom może sprzyjać zachowanie tzw. totalnej opozycji.

– Jestem przekonany, że odpowiedzialność moralną, polityczną i może także formalno-prawną ponosi totalna opozycja, która zachęca: jeżeli słyszymy od polityków, od komentatorów, że czas na kamienie, że to może powinny być kamienie, że powinna polać się pisowska krew; jeżeli słyszymy o tym, że przemoc jest uzasadniona wtedy, kiedy według nich łamana jest demokracja, to mamy do czynienia z podżeganiem do przestępstwa i to jest przerażające. Boje się, że polska krew się poleje. Mam nadzieję, że tak nie będzie, ale to, co się dzieje, jest przerażające. Na pewno nie powstrzyma nas jednak od tego, żeby walczyć o Polskę – zaznaczył Dominik Tarczyński.  

Dominik Tarczyński zadeklarował, że odbędzie rozmowy z władzami klubu Prawa i Sprawiedliwości nad możliwościami powstrzymania gróźb i ataków.

– Będę rozmawiał z szefostwem klubu, aby zastanowić się, w jaki sposób to szaleństwo i niebezpieczeństwo powstrzymać, bo to nie dotyczy w chwili obecnej tylko posłów, ale także wyborców Prawa i Sprawiedliwości, po prostu Polaków. Nie chciałbym, aby ta agresja rozlała się na całą Polskę. Niektórym na tym zależy. Zastanawiam się, czy to tylko totalna opozycja czy ich inspiratorzy. To też powinny wyjaśnić służby – wskazał polityk.

Ostatnio w Sycowie podpalono drzwi biura poselskiego minister Beaty Kempy. Wcześniej farbą zostało oblane wejście  do wspólnego biura poselskiego posłów PiS –u: Andrzeja Melaka, Jarosława Krajewskiego i Ewy Tomaszewskiej.

Próbuje się nas zastraszyć jak za komuny, ale nie zrezygnujemy – podkreślił Dominik Tarczyński.

– Wielu posłów ma tego typu przykre doświadczenia. Nie możemy zrezygnować tylko i wyłącznie dlatego, że próbuje się nas zastraszyć. Tak samo zastraszano w czasach komuny. Wiemy, jak księża byli zastraszani, jak Kościół był niszczony. Teraz jest bardzo podobnie. Nie zrezygnujemy – powiedział poseł PiS.

Opozycja oficjalnie potępia te ataki. Sprzeciw dla tego typu działań wyraziła posłanka Nowoczesnej Joanna Scheuring – Wielgus oraz przewodniczący PO Grzegorz Schetyna.

RIRM

drukuj