fot. flickr.com

W tym tygodniu rekonstrukcja rządu

W tym tygodniu poznamy decyzje personalne w ekipie rządzącej premier Beaty Szydło. To efekt zapowiedzianej przez prezes Rady Ministrów rekonstrukcji rządu.

Zmiany w rządzie zapowiedziała sama premier.

– Będą zmiany w rządzie ale nie tylko personalne. Personalia są ważne i to jak sobie radzą poszczególni ministrowie ale potrzebne są też zmiany systemowe – podkreślała Beata Szydło.

Wymiana kadr w rządzie to naturalny proces – zwracają uwagę eksperci.

– Rządzenie jest procesem złożonym z wielu projektów. Rekonstrukcja rządu czy wymiana części osób jest procesem naturalnym wynikającym z faktu iż określone osoby zrealizowały określony projekt i inne osoby są dobierane do realizacji innych projektów wpisanych w program rządu – zaznacza dr Lech Jańczuk z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego.

Prawo i Sprawiedliwość czekają poważne reformy, m.in. edukacji i zdrowia, a także wprowadzanie kolejnych projektów zapowiedzianych w kampanii chociażby mieszkanie 500 plus. Rząd chce to robić skutecznie.

– Są ministrowie, którzy świetnie sobie radzą, wykonali bardzo dużą pracę, przygotowali bardzo dużo ważnych rozwiązań i bardzo skutecznie je wdrożyli. Są ministrami, którzy mają wizję, ale są ministrowie którzy sobie nie radzą – dodaje premier Beata Szydło.

Ocena działań rządu i polityków formacji rządzącej była m.in. tematem wyjazdowego posiedzenia klubu Prawa i Sprawiedliwości.

– Najwyższy czas kończyć „bankietowanie” i świętowanie po zwycięstwie. Aby marzyć o kolejnych zwycięstwach, musimy ciężko pracować – zaznaczył Jarosław Kaczyński, prezes PiS.

Do oceny pracy rządu zawsze gotowa jest opozycja. Marek Sawicki z Polskiego Stronnictwa Ludowego twierdzi, że rekonstrukcja niczego nie poprawi.

– Ta rekonstrukcja będzie płytka. Nie sądzę, by odeszło więcej jak 3 ministrów dlatego, że potencjalnie w szeregach PiS-u fachowców brak. Na pierwszy rzut dali najlepszych. Kolejni, którzy będą przychodzić, będą tylko gorsi – ocenił Marek Sawicki, poseł PSL.

Platforma Obywatelska przekonuje, że w pierwszej kolejności swoje stanowisko powinien stracić minister zdrowia.

– PiS nie ma pomysłu na służbę zdrowia, a populizm z kampanii wyborczej po prostu się wyczerpał – komentował Marcin Kierwiński z Platformy Obywatelskiej.

Nowoczesna chciała by też dymisji ministra sprawiedliwości i edukacji narodowej.

– Edukacja. Wszystko szybko, nie znamy szczegółów. Nie mamy żadnych ustaw, żadnych rozporządzeń: Kiedy będzie czas na produkcję, stworzenie podręczników, a kiedy uczniowie będą mieli pewność tego jak ta reforma będzie wyglądać – podkreśliła Barbara Dolniak z Nowoczesnej.

Wciąż nie wiadomo kogo czeka utrata ministerialnej teki. Dr Agnieszka Zaręba obstawia wymianę ministra rolnictwa.

– Może te wymagania w stosunku do niego są dużo większe, nie radzi sobie z zarządzaniem z poszczególnymi Agencjami rolnymi i tutaj wydaje mi się, że ta zmiana byłaby dobrą zmianą – zaznacza dr Agnieszka Zaręba.

Oprócz przeglądu pracy ministrów premier sprawdza także wojewodów. Nie wykluczone, że w niektórych województwach nastąpią zmiany personalne. Beata Szydło rozmawiała już w tej sprawie z ministrem spraw wewnętrznych i administracji, który zaprezentował wzajemne relacje z przedstawicielami rządu w poszczególnych województwach.


TV Trwam News/RIRM

drukuj