[TYLKO U NAS] Prof. M. Ryba: Jeśli w Izraelu jest kampania wyborcza i są tak mocne wypowiedzi, jak ta I. Katza, to znaczy, że są słuchacze, którzy uważają tak samo

W Izraelu jest kampania wyborcza. Jeśli jest kampania wyborcza i są tak mocne wypowiedzi, to znaczy, że są słuchacze, którzy uważają tak samo, jak politycy tak się wypowiadający. Co to nam daje? Daje nam to wiedzę, jaki jest stan rzeczy. Co to nam jeszcze daje? Daje nam w takiej sytuacji wolną rękę, jeśli mówimy o mieszaniu się w nie swoje konflikty na Bliskim Wschodzie – mówił w felietonie „Myśląc Ojczyzna” na antenie TV Trwam i Maryja prof. Mieczysław Ryba, historyk, politolog, wykładowca KUL i WSKSiM.

Prof. Mieczysław Ryba w swoim felietonie odniósł się do niedawnej konferencji bliskowschodniej w Warszawie oraz do słów, które o Polakach wypowiedział p.o. szefa izraelskiego MSZ Israela Katza oraz premier tego kraju Benjamin Netanjahu.

Nie do końca zgadzam się z diagnozą postawioną przez część komentatorów, że mamy do czynienia z kryzysem polskiej polityki zagranicznej, z kryzysem polskich sojuszy – podkreślił historyk.

– Najważniejsza rzecz w dyplomacji – i w ogóle w polityce – to jest twarde stąpanie po ziemi. Owszem, mogliśmy pozostać w tych relacjach na dwuznacznych, ale jednak mocno atakujących Polskę wypowiedziach premiera Netanjahu i pojechać na szczyt, być reprezentowanym przez ministra Czaputowicza. Sytuacja byłaby dziwaczna – niby jesteśmy, a nie jesteśmy na najwyższym szczeblu reprezentowani na takim szczycie, niby jesteśmy atakowani, ale z tego ataku można się lekko wykpić. Wypowiedź ministra Katza nie pozostawia złudzeń – atak był tak mocny, tak brutalny, trącący nawet elementami rasistowskimi, że premier Polski ani polski minister nie mógł pojechać na ten szczyt – zaznaczył.

Ta sytuacja bardzo wyraźnie pokazała, jak część opinii publicznej i politycznej Izraela widzi Polskę – zauważył politolog.

– Tam jest kampania wyborcza. Jeśli jest kampania wyborcza i są tak mocne wypowiedzi, to znaczy, że są słuchacze, którzy uważają tak samo, jak politycy tak się wypowiadający. Co to nam daje? Daje nam to wiedzę, jaki jest stan rzeczy. Co to nam jeszcze daje? Daje nam w takiej sytuacji wolną rękę, jeśli mówimy o mieszaniu się w nie swoje konflikty na Bliskim Wschodzie. Do tego nas zachęcali Amerykanie, mając sojuszników w Izraelu, ażeby i Polska wmieszała się np. w spór z Iranem, żeby wmieszała się w różną gmatwaninę konfliktów. Tylko po co to Polsce? Polska nie ma tam swoich istotnych interesów, w związku z tym jeśli coś czyni, to dlatego, że proszą lub nakłaniają nas Amerykanie. Ale w tej sytuacji, kiedy Izrael zajął tak antypolskie stanowisko, my oczywiście jesteśmy z tego zwolnieni – tłumaczył wykładowca KUL i WSKSiM.  

Benjamin Netanjahu oraz Israel Katz atakują Polskę, ponieważ w Izraelu zbliżają się wybory parlamentarne. Organizacje żydowskie w USA mają jednak inny cel w atakowaniu naszego kraju – wyjaśnił prof. Mieczysław Ryba.

– One chciałyby odszkodowań, ale w sytuacji tak mocnego ataku na Polskę Polska opinia publiczna, polskie społeczeństwo, a nawet warstwa polityczna, uszczelnia się, betonuje i uważa, że przy takim szantażu nie można czynić tutaj żadnych ustępstw. Czyli się edukujemy i w tym względzie dla tych środowisk amerykańskich, które chcą odszkodowań, działania Netanjahu, działania ministra Katza są szkodliwe dla celu, jaki sobie postawili, a dla Polski te odszkodowania są zagrożeniem – ocenił historyk.  

Politolog wskazał, że w celu utrzymania solidarności Polaków należy posiadać polskie media.

– To pomieszanie, które jest w przestrzeni medialnej, powoduje, że przynajmniej część Polaków, część sceny politycznej nawet w tak oczywistej sprawie nie jest w stanie zająć jednoznacznego stanowiska – podsumował wykładowca KUL i WSKSiM.

RIRM

drukuj