fot. tv trwam

[TYLKO U NAS] J. Hoga: Ludzie są ubezwłasnowolnieni przez brak posiadania broni, jesteśmy przez to upodleni

Ludzie są ubezwłasnowolnieni przez brak posiadania broni. Jak bardzo jest to ważne, jak bardzo jesteśmy upodleni przez to, wskazuje historia starożytnego Rzymu z czasów Republiki – powiedział w poniedziałkowym programie „Stan bezpieczeństwa państwa” na antenie TV Trwam prezes fundacji „Ad Arma” Jacek Hoga.

Prezes fundacji „Ad Arma” zwrócił uwagę, iż obowiązujące przepisy prawa administracyjnego nie są przychylne społeczeństwu polskiemu.

– Człowiek silny robi, co może; człowiek słaby cierpi co musi. Ze względów administracyjnych – jakie jest aktualnie obowiązujące prawo – przeważająca większość Polaków i Polek jest sprowadzona do roli słabego i to należy zmienić. Zmienić to się da tylko poprzez poszerzenie dostępu do broni, poprzez powszechny dostęp do broni, bo wszelkie propozycje w stylu najpierw wyedukujmy społeczeństwo, potem im dajmy broń, są bardzo nierealne i nieżyciowe – powiedział.

Gość TV Trwam zaznaczył, iż ważne jest posiadanie broni, jednak większą rangę ma umiejętność jej używania.

– Broń prywatnie posiadana jest przedmiotem, który umiemy używać. Często padają argumenty, że ta broń może być nadużyta. Tak, oczywiście. Tak jak nadużyty może być telefon, aparat fotograficzny, pornografia czy samochód, tak samo może być nadużyty każdy inny przedmiot, w tym broń palna. Nadużycie przez jedną osobę nie jest argumentem, żeby tego dobra pozbawić wszystkich innych – wskazał Jacek Hoga.

W ocenie rozmówcy aktualne opinie nt. posiadania broni wynikają przede wszystkim ze środowisk uniwersyteckich oraz zachodnich państw Unii Europejskiej.

– To jest myślenie związane z pewną wizją człowieka, która jest aktualnie wiodącą na uniwersytetach, czy w gabinetach politycznych, właściwie przede wszystkim w Unii Europejskiej (zachodniej jej części) czy Stanów Zjednoczonych. Takie myślenie jest ubezwłasnowolnieniem człowieka, bo sam sobie może zrobić krzywdę – zauważył.

Gość programu „Stan bezpieczeństwa państwa” zaakcentował, że wolnością jest prawo do obrony własnego życia, osób bliskich oraz postronnych.

– Wolnością jest prawo do obrony własnego życia, obrony rodziny, obrony osoby postronnej, bo o tym się często zapomina. Dla napadniętego na ulicy często jedynym ratunkiem możliwym, bo jest na miejscu, jest inny przechodzień. Jeżeli ten przechodzień nie ma broni, a napastników jest trzech, to najprawdopodobniej spuści głowę i pójdzie dalej – zaznaczył gość TV Trwam.

Jacek Hoga akcentował, iż poprzez brak posiadania broni ludzie są ubezwłasnowolnieni i nie mają możliwości obronić się w sytuacji koniecznej.

– Ludzie są ubezwłasnowolnieni przez brak posiadania broni. Jak bardzo jest to ważne, jak bardzo jesteśmy upodleni przez to, wskazuje historia starożytnego Rzymu z czasów republiki. Niewolnicy nazywani mówiącymi narzędziami mieli prawo do posiadania i noszenia broni. Dopiero po upadku drugiego powstanie niewolników na Sycylii odebrano im prawo do posiadania i noszenia broni. My jesteśmy rzekomo suwerenem Rzeczpospolitej demokratycznego państwa, natomiast nie jesteśmy uważani za na tyle odpowiedzialnych, żeby mieć narzędzia, które służą do obrony koniecznej – podsumował Jacek Hoga.

RIRM

drukuj