fot. tv trwam

[TYLKO U NAS] Dyrektor Muzeum II Wojny Światowej: Efektem walki o Pomnik Katyński ma być mobilizacja lewicowego elektoratu w Jersey City

Myślę, że efektem walki ma być mobilizacja mocno lewicowego elektoratu w Jersey City. Postawa burmistrza Stevena Fulopa, który teraz w pewnym stopniu wycofuje się ze swojej twardej polityki wobec pierwotnych planów, udowadnia nam jednak, że jeżeli jesteśmy, jako Polacy, zmobilizowani w obronie najważniejszych wartości, to jesteśmy skuteczni – wskazał dr Karol Nawrocki, dyrektor Muzeum II Wojny Światowej, podczas środowego „Polskiego punktu widzenia” w TV Trwam.

W Stanach Zjednoczonych trwa batalia o zachowanie Pomnika Katyńskiego w Jersey City. Zintensyfikowane działania prowadzi Polonia amerykańska.

– Widzimy, jak dynamiczna jest Polonia w USA i zdeterminowana, by bronić tak ważnego pomnika oraz polskich wartości. Mam nadzieję, że ten pomnik nie zmieni swojego miejsca. W tym roku składałem pod nim kwiaty – uznałem to za obowiązek. Początkowo wydawało mi się, że decyzje i próby usunięcia pomnika wynikają z braku elementarnej wiedzy burmistrza Jersey City, ale po zachowaniu w stosunku do marszałka Karczewskiego i dalszym ciągu tych wydarzeń obawiam się, że jest to szerszy problem i światopoglądu, i zachowań politycznych nastawionych na zysk polityczny. Myślę, że efektem walki ma być mobilizacja mocno lewicowego elektoratu w Jersey City – zaznaczył dyrektor Muzeum II Wojny Światowej.

Gość TV Trwam zwrócił uwagę, że Pomnik Katyński to problem nie tylko Polski, ale także wszystkich krajów Europy Środkowo-Wschodniej.

– Ten pomnik mówi o historii sowieckiej agresji wobec całej Europy Środkowo-Wschodniej. Przypomnę, że wspomina także atak na World Trade Center. Steven Fulop popełnia kategoryczny błąd wychodząc z inicjatywą usunięcia Pomnika Katyńskiego – dodał.

Karol Nawrocki jednocześnie podkreślił, że nacisk i solidarność narodu polskiego w kwestiach najważniejszych wartości historycznych oraz jedność upominania się o prawdę ma sens.

– Jesteśmy zobowiązani do tego, żeby podkreślać polską historię i przypominać ją, a ten pomnik jest właśnie emanacją takiego doświadczenia. Rzeczywiście postawa burmistrza Jersey City, który teraz w pewnym stopniu wycofuje się ze swojej twardej polityki wobec pierwotnych planów, udowadnia nam, że jeżeli jesteśmy zmobilizowani w obronie najważniejszych wartości, to jesteśmy skuteczni – akcentował gość „Polskiego punktu widzenia”.

Karol Nawrocki w programie TV Trwam odniósł się także do planów zbudowania oddziału Muzeum II Wojny Światowej na Westerplatte.

– W sensie administracyjnym nasi pracownicy są już na Westerplatte (…). Jeżeli jednak mówimy o muzeum i planach, które po raz pierwszy zostały podejmowane od w 2005 do 2007 r. przez ministra Jarosława Sellina (…), to są one wstrzymywane przez prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza. Zrobię wszystko, żeby na Westerplatte, w tym świętym miejscu polskiej historii, powstało prawdziwe muzeum Westerplatte, na które od tylu lat czekają Polacy, a także które pozwoli nam sankcjonować pewną wiedzę i motywować dyskusje o historii Polski wokół 1 września ’39 r. oraz tego, co wydarzyło się później. Na dwa lata przed konferencją w Wannsee, na dwa lata przed tym, co Niemcy nazywali „ostatecznym rozwiązaniem kwestii żydowskiej” jesienią 1939 r. mordowano na masową skalę Polaków. Symbolami takich mordów są Piaśnica, Szpęga czy warszawskie Palmiry. Nieustawienie narracji o II wojnie światowej, nieoparcie jej o 1 września ’39 r., o którym mówi Westerplatte – jest karygodnym błędem – ocenił.

Mamy wszystkie narzędzia dla zbudowania muzeum w tym miejscu, jednak prezydent Gdańska jest przeciwnikiem przekazania bądź sprzedania części gruntów pod obiekt na Westerplatte – mówił historyk. Dyrekcja Muzeum II Wojny Światowej zaproponowała 2 mln zł za kupno terenów pod muzeum.

– Nawet użyłem formuły, że jeżeli argumenty logiczne, historyczne, patriotyczne nie przemawiają do Pawła Adamowicza, to być może przemówią argumenty, które zazwyczaj go przekonują – argumenty finansowe. Stąd moja propozycja zakupu dziewięciu działek na półwyspie Westerplatte. W naszych negocjacjach doszliśmy do ściany z panem prezydentem Gdańska. Z jednej strony Westerplatte jest mocno zaniedbane, wygląda fatalnie, nic się tam nie dzieje, nie są odbudowywane relikty, a z drugiej strony Paweł Adamowicz nie jest gotowy, żeby instytucji przygotowanej, posiadającej kilkanaście tysięcy eksponatów, 120 pracowników, fachowców w radzie naukowej – przekazać to miejsce – podsumował dr Karol Nawrocki.

RIRM

drukuj