PAP/Bartłomiej Zborowski

[TYLKO U NAS] Dr J. Borowiak: Podwyżki, o które walczą protestujący nauczyciele, są już zaplanowane

ZNP nie po raz pierwszy straszy rodziców, nauczycieli i społeczeństwo. Co pewien czas poprzez manifestacje wprowadza chaos i niepokój – powiedziała w sobotnich „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja poseł PiS dr Joanna Borowiak, komentując strajk Związku Nauczycielstwa Polskiego pod siedzibą Ministerstwa Edukacji.

Związek Nauczycielstwa Polskiego zorganizował pikietę pod siedzibą Ministerstwa Edukacji Narodowej. Nauczyciele domagają się podwyżek o 1000zł oraz odwołania minister edukacji Anny Zalewskiej.

– Każdy ma prawo protestować. Natomiast dzisiejszy protest ZNP opiera się na nieprawdziwych przesłankach. ZNP nie po raz pierwszy straszy rodziców, nauczycieli i społeczeństwo. Co pewien czas poprzez manifestacje wprowadza chaos i niepokój – podkreśliła Joanna Borowiak.

Tymczasem reforma przyniosła pozytywne skutki – nie tylko nie doszło do zwolnień nauczycieli, ale wzrosła liczba zatrudnionych na etatach w szkołach. Ponadto na dostosowanie szkół do zmian przekazano z budżetu państwa 313 mln zł.

– Protestowali przeciwko reformie edukacji, sprowadzając ją jedynie do likwidacji gimnazjów, straszyli brakiem pieniędzy na reformy i zwolnieniami nauczycieli. A jak wygląda prawda? Otóż reforma systemu edukacji to przede wszystkim przywrócenie czteroletniego liceum i wprowadzenie szkoły branżowej. Jeśli chodzi o finansowanie – samorządy otrzymały 313 mln zł dofinansowania na dostosowanie szkół do reformy, oprócz tego 177 mln z rezerwy na doposażenie szkół, w 2018 roku 404 mln zł z budżetu państwa przekazano na zakup podręczników i ćwiczenia dla uczniów, którzy otrzymują je za darmo. Liczba etatów wzrosła o 17 768, a liczba nauczycieli o ponad 10 tys. – wyjaśniła

Podwyżka płacy, o którą postuluje ZNP, będzie wprowadzana konsekwentnie od kwietnia, co zostało ustalone już wcześniej. Stąd też protest wydaje się być bezzasadny.

– To, co dziś dzieje się przed Ministerstwem Edukacji Narodowej, napawa mnie – jako nauczyciela z 26-letnim stażem – zdumieniem. Przesłanki do dzisiejszej manifestacji są nieprawdziwe. Te podwyżki, które rząd PiS zaplanował, będą konsekwentnie realizowane. Począwszy od 1 kwietnia bieżącego roku, kolejna transza w styczniu 2019 roku i trzecia w styczniu 2020. Te podwyżki w sumie dadzą właśnie 1000 złotych – zaznaczyła dr Joanna Borowiak.

– ZNP chce odwołać ministra, który jako pierwszy od 2012 roku zatroszczył się o podwyżki dla nauczycieli – dodała.

Całą rozmowę z „Aktualności dnia” można odsłuchać [tutaj]. 

RIRM

drukuj