fot. PAP/Rafał Guz

[TYLKO U NAS] Dr B. Kmieciak: Przeczytałem standardy WHO dot. edukacji seksualnej i mam wrażenie, że mamy do czynienia nie tyle z problematyką edukacji, co demoralizacji

Dokładnie przeczytałem standardy Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) dotyczące edukacji seksualnej i mam nieodparte wrażenie, także jako pedagog, że mamy tutaj do czynienia nie tyle z problematyką edukacji, co demoralizacji. Ta warszawska karta LGBT+ opiera się bardzo mocno na standardach WHO – mówił dr Błażej Kmieciak, bioetyk, w środowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja.

Dr Błażej Kmieciak zwrócił uwagę, że warszawska Karta LGBT+ dotyka wielu płaszczyzn.

– Dokładnie przeczytałem standardy Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) dotyczące edukacji seksualnej i mam nieodparte wrażenie, także jako pedagog, że mamy tutaj do czynienia nie tyle z problematyką edukacji, co demoralizacji. Ta warszawska karta LGBT+ opiera się bardzo mocno na standardach WHO. Karta dotyka bardzo różnych płaszczyzn, bo dotyka nie tylko perspektywy edukacyjnej czyli tzw. antydyskryminacyjnej, ale także biznesowej, gdzie wprost jest napisane, że coś zupełnie niezgodne z zasadą wolności handlu i wolności gospodarczej, że urząd stołeczny miasta Warszawy będzie preferował współpracę z firmami, które proponują działania o charakterze równościowym – powiedział dr Błażej Kmieciak.

Najbardziej frapujące są te standardy WHO, które są promowane w edukacji – wskazał gość Radia Maryja.

– Te standardy wprost mówią o edukacji seksualnej i tutaj jest pierwszy element, który wzbudza podstawowe pytania, wątpliwości i sprzeciw kilkuset osób, które były w Warszawie i protestowały pod urzędem miasta stołecznego Warszawy. Mowa jest przede wszystkim o tym, iż dzieci mają uzyskiwać wiedzę od osób de facto anonimowych, ludzi, których my kompletnie nie znamy, a przede wszystkim od osób, które przekazują tę informację, która zabezpieczona jest przede wszystkim dla rodziców, ponieważ to rodzice – zgodnie z Konstytucją RP – mają prawo wychowywać swoje dzieci zgodnie ze swoim światopoglądem, wartościami oraz przekonaniami – zaakcentował bioetyk.

Gość „Aktualności dnia” podkreślił, że w Polsce nie prześladuje się osób homoseksualnych, ale ludzi, którzy deklarują przywiązanie do wartości katolickich.

– W Polsce nie mamy żadnych głośnych przypadków dyskryminacji osób, które mają taką czy inną orientację seksualną np. lesbijek czy gejów. Nie ma w naszym kraju sytuacji takiej, by ktoś kogoś atakował, szydził czy nie zatrudnił dlatego, że dana osoba jest homoseksualna. Natomiast całkowicie wyrzuca się z przestrzeni publicznej osoby, które deklarują przywiązanie do wartości katolickich czy konserwatywnych. Ile mamy przykładów, ja mogę takie przykłady wyliczać gdzie np. z uczelni wyższej wyrzucona została osoba. Nie mamy takich przypadków, jeśli chodzi o środowiska „tęczowe” – dodał dr Błażej Kmieciak.

Całość audycji „Aktualności dnia” z udziałem dr. Błażeja Kmieciaka mogą Państwo odsłuchać [tutaj].

RIRM

drukuj