fot. PAP/Leszek Szymański

[TYLKO U NAS] A. Schmidt-Rodziewicz: To historia bez precedensu, że przedstawiciel organizacji polskich i polonijnych zasiądzie w polskim parlamencie

To historia bez precedensu, że przedstawiciel organizacji polskich i polonijnych zasiądzie w polskim parlamencie. Ta sprawa powinna być już dawno załatwiona. Głos naszych rodaków musi być słyszalny w bardzo wyraźny sposób zwróciła uwagę w piątkowym wydaniu „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja poseł Anna SchmidtRodziewicz, przewodnicząca sejmowej Komisji Łączności z Polakami za Granicą.

W Warszawie trwa V Światowy Zjazd Polonii i Polaków z Zagranicy. Odbywa się on w szczególnym dla naszego państwa czasie – w 100. rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości.

Ten aspekt towarzyszy w każdej części wystąpienia. V Światowy Zjazd Polonii i Polaków z Zagranicy w tym roku ma przez to bardzo podniosły i uroczysty charakter – zauważyła Anna Schmidt-Rodziewicz.

Podczas zjazdu poruszane są między innymi problemy, z jakimi na co dzień muszą mierzyć się Polacy mieszkający poza granicami ojczyzny. Po 1989 roku polski parlament w różny sposób podchodził do tych kwestii.

Jest to jedna z głównych osi polityki zagranicznej państwa polskiego. Niech jednym z namacalnych dowodów na to, jak ważna dla rządu Prawa i Sprawiedliwości jest sprawa Polaków mieszkających poza granicami naszego państwa, jest fakt, że w tej kadencji sejmowa Komisja Łączności z Polakami za Granicą po raz pierwszy osiągnęła poziom komisji dużej. Cały czas skład tej komisji się powiększa. W tej chwili liczy już ona około 40 parlamentarzystów. Dzięki temu zwiększają się szansę w opiece nad naszymi rodakami w procedowaniu spraw zarówno na poziomie legislacyjnym, jak i prawnym – zaznaczyła przewodnicząca Komisji Łączności z Polakami za Granicą.

Bardzo istotnym czynnikiem w kontekście Polaków mieszkających i przebywających poza granicami ojczyzny jest powstanie projektu, który ma umożliwić wybór reprezentanta Polonii do izby wyższej polskiego parlamentu.

To historia bez precedensu, że przedstawiciel organizacji polskich i polonijnych zasiądzie w polskim parlamencie. Ta sprawa powinna być już dawno załatwiona. Głos naszych rodaków musi być słyszalny w bardzo wyraźny sposób. Trwają jeszcze ostatnie konsultacje i myślę, że będziemy mogli pochwalić się tym, że wprowadziliśmy rozwiązania, na które oczekiwało tak wielu naszych rodaków mieszkających poza granicami kraju – dodała.

Całą rozmowę z udziałem Anny Schmidt-Rodziewicz w piątkowym wydaniu „Aktualności dnia” można odsłuchać [tutaj].

RIRM

drukuj