fot. PAP/Tytus Żmijewski

Szef MSWiA w woj. kujawsko-pomorskim: Służby zadziałały profesjonalne

Szef MSWiA Mariusz Błaszczak, który odwiedził razem z wiceszefem MON Bartoszem Kownackim miejscowości w woj. kujawsko-pomorskim w weekend poszkodowane przez nawałnice, powiedział że służby zadziałały w tym przypadku profesjonalnie.

Mariusz Błaszak zwrócił uwagę na ofiarność strażaków oraz rolę sąsiedzkiej pomocy w usuwaniu skutków katastrofy.

„Przyjechałem do województwa kujawsko-pomorskiego, żeby sprawdzić stan prac związanych z usuwaniem skutków nawałnicy, gdyż pierwszy etap – ochrony życia i zdrowia służby mają już za sobą. Teraz chodzi o zredukowanie konsekwencji i naprawę domostw oraz znalezienie lokum dla tych, którzy zostali poszkodowani” – powiedział Mariusz Błaszczak.

Przyznał, że bardzo ważna jest również pomoc finansowa. Przypomniał, że już w poniedziałek do samorządów trafiła pomoc finansowa, która stanowi bezpośrednie, pierwsze wsparcie – w wysokości do 6 tys. zł.

„Kolejne pieniądze będą sukcesywnie uruchamiane w zależności od potrzeb. Rozmawialiśmy dziś rano z wojewodą na wideokonferencji, a także poruszyłem tę sprawę na spotkaniu ministrów z panią premier i zdecydowaliśmy, że będziemy uzgadniali z szefem resortu infrastruktury podstawę prawną do tego, żeby uprościć szacowanie strat po tej nawałnicy, tak aby wsparcie nadeszło najszybciej, jak jest możliwe” – poinformował minister spraw wewnętrznych i administracji.

Mariusz Błaszczak dodał, że rozmawiał również z towarzyszącym mu wiceszefem MON Bartoszem Kownackim o możliwym wykorzystaniu wojska do pomocy w usuwaniu strat, a ten przyznał, że jest na to otwarty i czeka na stosowne sygnały ze strony wojewodów odnośnie takich potrzeb.

„Przejechaliśmy przez kilka miejscowości i widzieliśmy ogrom strat. Chciałbym osobiście serdecznie podziękować strażakom z PSP oraz druhom z OSP za poświęcenie i zaangażowanie. W powiecie tucholskim spotkaliśmy strażaka, który ratował swój dobytek i odniósł obrażenia w trakcie akcji ratunkowej. Wykazał się jednak postawą poświęcenia. Mamy też przykłady strażaków, którzy interweniowali poza godzinami służby. Chciałbym mocno podkreślić, że służby wykazały się wysokim profesjonalizmem, a sytuacja w woj. kujawsko-pomorskim jest opanowana” – podkreślił Mariusz Błaszczak.

Wiceszef MON zapewnił w Wielkiej Kloni, że jego resort jest cały czas w kontakcie z MSWiA i reaguje na wszelkie zapotrzebowania i wnioski, które płyną po nawałnicy. Pułk inżyniersko-saperski z Inowrocławia jest gotowy, żeby pomóc na terenie regionu – zapewnił.

„Wczoraj był kontakt związany z sytuacją w województwie pomorskim, gdzie wojsko zostało użyte do ratowania sytuacji, do pomocy na rzece Brda. Całą noc wojsko pracowało i wiemy, że dzisiaj ta sytuacja jest opanowana. Teraz rozmawiamy o pomocy dla województwa kujawsko-pomorskiego. I też, jeżeli zapadną decyzje, a wszytko wskazuje, że będą takie potrzeby, żeby użyć sił wojskowych, to jesteśmy gotowi. Wszystko wskazuje na to, że takie decyzje zapadną” – zaznaczył Bartosz Kownacki.

Wiceminister zaznaczył, że w jego ocenie w takich sytuacjach byłoby o wiele łatwiej, gdyby na terenie województwa kujawsko-pomorskiego istniały wojska obrony terytorialnej.

„Na razie są one budowane na ścianie wschodniej, dlatego tutaj w razie potrzeb używamy regularnego wojska, bo nie byłoby zasadnym transportowanie wojska obrony terytorialnej np. z Podkarpacia, jeżeli tutaj mamy wykwalifikowanych żołnierzy. Gdyby jednak wojska obrony terytorialnej powstały kilka lat temu, to sytuację byłoby dużo prościej zażegnać. Mam nadzieję, że wyciągniemy z tego wnioski” – dodał wiceszef MON.

Mariusz Błaszczak i Bartosz Kownacki w Sitowcu rozmawiali z mieszkankami zniszczonego domu, który już starają się odbudować z pomocą kilku osób. Kobiety opowiadały, jak doszło do uszkodzenia ich domu. Politycy pytali, co potrzebują, jak można im pomóc. Wyrazili też nadzieję, że poszkodowanym uda się odbudować dom przed zimą.

W Dziedzinku spotkali się z rodziną Jana Kaczyńskiego, na którego domu został zniszczony dach. Gospodarz opowiadał, jak udało się zdobyć plandekę i zabezpieczyć dom przed ewentualną wichurą i deszczem. Mariusz Błaszczak mówił, że nie powinno być tak źle przy likwidowaniu zniszczeń, jeżeli służby wojewody będą tak prężnie działać w organizowaniu pomocy poszkodowanym jak dotychczas. Następnie szef MSWiA oraz wiceszef MON udali się do Mąkowarska w powiecie bydgoskim, a także do powiatu tucholskiego, gdzie odwiedzili Pruszcz, Bagienicę, Małą Klonię i Wielką Klonię.

Wieczorem w Bydgoszczy wezmą udział w posiedzeniu zespołu zarządzania kryzysowego w urzędzie wojewódzkim.

W wyniku nawałnicy w województwie kujawsko-pomorskim osiem osób zostało rannych, zniszczonych zostało ok. 2,5 tysięcy domów i 8 tys. ha lasów, a 110 tys. odbiorców zostało pozbawionych prądu. W tej chwili nadal nie ma go ok. 5,5 odbiorców. Najbardziej ucierpiały powiaty tucholski, sępoleński, nakielski, żniński, bydgoski, a częściowo też powiaty inowrocławski i radziejowski.

PAP/RIRM

drukuj