fot. flickr.com

Szef litewskiego rządu: Możliwe zaskarżenie decyzji KE ws. ugody z Gazpromem

Premier Litwy Saulius Skvernelis nie wykluczył zaskarżenia decyzji Komisji Europejskiej w związku z ugodą z Gazpromem. Szef litewskiego rządu wskazał, że w kwestii naruszenia konkurencyjności wobec wszystkich powinny być stosowane jednakowe kryteria.

W 2017 r. KE ukarała Litewskie Koleje Państwowe grzywną w wysokości 28 mln euro za demontaż torów z Możejek. To utrudniło funkcjonowanie rafinerii Orlen Lietuva. Koleje zapłaciły grzywnę i zaskarżyły decyzję.

Powinny być stosowane takie same kryteria niezależnie od wielkości państwa i spółki – zaznaczył Saulius Skvernelis.

Dr Piotr Paszko, wiceprezes Zarządu Dolnośląskiego Instytutu Studiów Energetycznych, podkreślił, że porozumienie pokazało brak jedności europejskiej w kontaktach z dominującym graczem na rynku środkowoeuropejskim.

– Tutaj Unia Europejska wykazała się miękkością, brakiem zdecydowania w egzekwowaniu własnego prawa na terytorium UE. Można być zawiedzionym takim rozwiązaniem. Wynika to trochę z tego, że determinacja w stosowaniu prawa względem dużych zewnętrznych podmiotów rośnie w Unii stosunkowo powoli. Mam nadzieję, że kolejnym razem KE wykaże większe zdecydowanie – mówi dr Piotr Paszko.

Wieloletnie postępowanie antymonopolowe KE przeciwko Gazpromowi zakończyło się bez nałożenia kar czy odszkodowań dla poszkodowanych firm. Jednocześnie KE nałożyła na Gazprom wiążące zobowiązania, które mają zapewnić swobodny przepływ gazu po konkurencyjnych cenach na rynkach gazu w Europie Środkowo-Wschodniej.

Jeżeli przedsiębiorstwo naruszy którekolwiek ze zobowiązań, KE może nałożyć na nie grzywnę w wysokości do 10 proc. jego światowego obrotu, bez potrzeby dowodzenia naruszenia unijnych reguł konkurencji.

RIRM

drukuj