fot. PAP

Studenci protestowali przed Uniwersytetem Rolniczym w Krakowie

Przed Uniwersytetem Rolniczym w Krakowie odbył się strajk studentów biotechnologii. Teraz biotechnologia prowadzona jest przez Jednostkę Międzywydziałową. W przyszłości ma zostać przeniesiona na Wydział Ogrodniczy. Studenci nie zgadzają się z tą propozycją. Boją się, że to może zmniejszyć ich szanse na rynku pracy. Po wczorajszym proteście władze uniwersytetu zapewniły jednak, że zmiany nie będą dotyczyć osób już studiujących.

„PACTA SUNT SERVANDA” – „Umów należy dotrzymywać”. To jedno z haseł widniejących na transparentach, przygotowanych przez studentów biotechnologii Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie, którzy protestowali wczoraj przed gmachem uczelni. Ich manifestacja to wynik zmian, jakie chcą wprowadzić władze Uniwersytetu.

Chcę skończyć studia, na które dostałam umowę. Chcę skończyć studia międzywydziałowe, a nie zostać przyłączona do wydziału ogrodniczego. Chcę być biotechnologiem ogólnym, wykształconym interdyscyplinarnie, a nie tylko pod względem roślin, ponieważ nie jest to kierunek wąski. Biotechnologia nie jest kierunkiem biotechnologii roślin, tylko jest to biotechnologia zwierząt, biotechnologia żywności i roślin – mówi Magdalena Słonina.

Studenci wyszli na ulicę, ponieważ władze uczelni nie zobowiązały się do dotrzymania umów, które były podpisane ze studentami, którzy przychodzili tutaj na studia.

Umowy dotyczyły ukończenia studiów 7-semestralnych kierunku biotechnologia – studiów międzywydziałowych. Natomiast rozumiemy to, że weszła nowelizacja ustawy o szkolnictwie wyższym, która spowodowała zmianę studiów międzywydziałowych na jednostkę międzywydziałową. Jednak sposób przedstawienia tej informacji był dla nas troszeczkę niedorzeczny. Studenci dowiedzieli się o zmianie, otrzymując dyplomy jednostki międzywydziałowej, kiedy spodziewali się, że otrzymają dyplomy studiów międzywydziałowych. – mówi Michał Malinowski, członek komitetu strajkowego.

Zaistniała sytuacja była dla studentów niemałym zaskoczeniem, dlatego też zdecydowali się podjąć odpowiednie działania, aby – jak podkreślali – walczyć o swoją przyszłość, ponieważ – jak mówi Oskar Skowronek, przewodniczący Samorządu Studentów Jednostki Międzywydziałowej Biotechnologia – wszystkie inne środki zawiodły.

Nasze wyjście na ulicę to była ostateczność, ponieważ zawiodły wcześniejsze drogi komunikacji z władzami uczelni. Były petycje, były rozmowy. I to jest ustawowo nasza ostatnia droga, którą możemy pójść. I jak widać przyniosła efekty, ponieważ władze uczelni ustosunkowały się do naszego manifestu. Ogłosiły także swoje stanowisko, w którym są przychylne do naszych działań, więc zawiesiliśmy działalność komitetu strajkowego do czasu ogłoszenia przez radę wydziału jako organu ustawodawczego uczelni decyzję ws. naszego kierunku – mówi Oskar Skowronek.

TV Trwam News

 

drukuj