fot. PAP/Roman Jocher

Spór o obecność żołnierzy na Westerplatte

Obecność wojska na Westerplatte z racji charakteru i historii tego miejsca jest dla każdego oczywista – oświadczył szef gabinetu prezydenta Polski Krzysztof Szczerski. Prezydent Gdańska Paweł Adamowicz chce uroczystości 1 września tylko z udziałem harcerzy.

W czwartek minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak zażądał od prezydenta Gdańska zmiany decyzji i umożliwienia wojsku udziału w uroczystościach na Westerplatte. Paweł Adamowicz oświadczył, że przedstawiciele służb mundurowych mogą czuć się zaproszeni, ale nie ma on zaufania do kierownictwa Ministerstwa Obrony Narodowej.

– To jest próba dzielenia wojska. A szczególnie odłączenia generałów od wojska. To jest nie do pomyślenia i uważamy, że powinno się za to zabrać państwo i jednoznacznie określić na przyszłość, kto na Westerplatte będzie organizował rocznicę tak ważną, jaką jest wybuch II wojny światowej – wskazał Czesław Mroczek.

To żołnierze Wojska Polskiego bronili w 1939 r. Westerplatte, dlatego decyzja władz Gdańska jest niezrozumiała i niepojęta – takie jest stanowisko dyrektora gdańskiego oddziału Instytutu Pamięci Narodowej Mirosława Golona. W specjalnym oświadczeniu dodał, że dla współczesnej armii obchody rocznicy wybuchu II wojny światowej na Westerplatte mają wymiar szczególny.

„To jedna z najświętszych tradycji, na których budujemy wysokie morale żołnierzy, na których budujemy tak cenne i potrzebne wzorce odwagi, dzielności żołnierskiej i gotowości poświęcenia życia dla Ojczyzny” – stwierdził Mirosław Golon. [czytaj całość]

Niezaproszenie wojska na Westerplatte to kompletna kompromitacja władz Gdańska – mówił Czesław Nowak, prezes stowarzyszenia „GODNOŚĆ”, które w przeszłości walczyło o godne upamiętnienie bohaterów września ‘39.

– Pan Adamowicz czuje się jak książę na Gdańsku. Nie pytając radnych, nie pytając nikogo z tych, którzy współrządzą Gdańskiem. Urządza swoją szopkę wyborczą, która jest jego kompromitacją – podkreślił Czesław Nowak.

Platforma Obywatelska, do której należał kiedyś prezydent Paweł Adamowicz, nie wyobraża sobie, by na Westerplatte nie było wojska. Równocześnie zarzuca Prawu i Sprawiedliwości, że wikła wojskowych w politykę.

– Od trzech lat ciągle słyszymy o kontrowersjach związanych z udziałem Wojska Polskiego w niezwykle ważnych dla Polski rocznicach i wydarzeniach. Tak być nie może. Zresztą ta formacja PiS to jest formacja, która zarządza przez kryzys, konflikt – i wciągnęli w to wojsko – ocenił poseł PO Czesław Mroczek.

Obecność wojska, z racji charakteru i historii Westerplatte, jest dla każdego oczywista – oświadczył szef gabinetu prezydenta minister Krzysztof Szczerski. Przypomniał, że szereg obchodów o charakterze ogólnopolskim, a także międzynarodowym w przeszłości w dobrej wierze oddano samorządom.

– Dopóki nie było sytuacji, w której władze miast podjęły decyzję, że mogą wykorzystać tę okazję do prowadzenia własnej polityki, zwłaszcza kampanii wyborczych, wszystko szło dobrze. To się zaburzyło w momencie, kiedy włodarze poszczególnych miast zaczęli uważać, że jako gospodarze uroczystości, które mają charakter niepolityczny i powinny mieć charakter ponadlokalny i ponadpartyjny, zaczęli wykorzystywać fakt, że są gospodarzami tych miejsc, do modyfikowania ich przebiegu – podkreślił Krzysztof Szczerski.

W uroczystościach na Westerplatte nie weźmie udziału prezydent Andrzej Duda. Dużo wcześniej prezydent zdecydował, że pojedzie do Tczewa, które było jednym z pierwszych miejsc zbombardowanych przez Niemców w 1939 r. i gdzie zginęła ludność cywilna. W ubiegłym roku prezydent 1 września był obecny w Wieluniu.

TV Trwam News/RIRM

drukuj