fot. R. Sobkowicz/Nasz Dziennik

„Solidarność” musi przeprosić KOD

NSZZ „Solidarność” ma przeprosić Komitet Obrony Demokracji za stwierdzenie, że w szeregach KOD są m.in. byli funkcjonariusze Służby Bezpieczeństwa i Wojskowych Służb Informacyjnych – tak orzekł Sąd Apelacyjny w Gdańsku. Wyrok jest prawomocny.

Sąd Apelacyjny nie uwzględnił tym samym apelacji od wyroku sądu niższej instancji złożonej przez pozwaną ,,Solidarność”.

Krzysztof Dośla, przewodniczący Zarządu Regionu Gdańskiego NSZZ ,,Solidarność”, zapowiedział, że będzie wniosek o kasację do Sądu Najwyższego. Podkreślił, że nie jest zaskoczony rozstrzygnięciem sądu w Gdańsku.

– Być może musi zmienić się coś w sądownictwie i minąć sporo czasu, aby można było oczekiwać na sprawiedliwe orzekanie. Nie doczekaliśmy się jeszcze osądzenia sprawców masakr grudniowej zbrodni stanu wojennego – wskazał Krzysztof Dośla.

Sprawa ma związek ze sporem wokół organizacji obchodów 37. rocznicy podpisania Porozumień Sierpniowych na Placu Solidarności w 2017 r. w Gdańsku. Organizujący własne uroczystości pomorski KOD zaprosił ,,Solidarność” do udziału.

,,Solidarność” uznała to za prowokację. Podkreśliła, że podczas swoich obchodów w Lublinie będzie upamiętniać ofiary tych ludzi, którzy tak chętnie zasilają szeregi KOD. Wskazała, że chodzi o tak widocznych i aktywnych prominentnych działaczy KOD, jak byli SB-cy czy funkcjonariusze WSI oraz Tajni Współpracownicy.

RIRM

drukuj