fot. twitter

Skutki suszy odczuwalne w całej Polsce

Szacowanie strat, które spowodowała susza, powinno rozpocząć się jak najwcześniej – akcentują wojewodowie. Zachęcają rolników do szybkiego składania wniosków, a samorządowców do sprawnych prac komisji szacujących straty.

Od kilku dni przez Polskę przechodzą przelotne opady deszczu. To nieco poprawia sytuację na polach dotkniętych suszą, ale szkody są nie do odrobienia.

Najwięcej strat jest w uprawach zbóż jarych i ozimych, owoców miękkich i roślin strączkowych.

Susza objęła prawie całą Polskę. Bardzo duży deficyt wody wystąpił na terenie Nizin: Wielkopolskiej, Szczecińskiej oraz Podlaskiej. Susza wyrządziła szkody również na Pojezierzu Wielkopolskim, Kujawach, Mazowszu oraz w okolicach Żarnowca.

Tylko w tym województwie na chwilę obecną –  jak mówił wojewoda mazowiecki Zdzisław Sipiera – poszkodowanych jest ponad 3 tys. 800 gospodarstw.

– Szacunkowa powierzchnia areału to 33 tys. ha. To jest naprawdę dużo, a to dopiero początek – zaznaczył Zdzisław Sipiera.

Rolnicy w niektórych częściach kraju już składają wnioski o powołanie komisji do szacowania szkód. To m.in. urząd gminy w Suchowoli na Białostocczyźnie.

U mnie w gospodarstwie straty oszacowane są na prawie 90 proc. Łąki powysychały, zboże też jest dosyć marne. Obawiamy się, że będziemy zmniejszać pogłowie bydła, żeby wykarmić to wszystko – mówiła Oksana Tomaszewska.

Wypełniamy wniosek. Pieniążki, które dostaniemy, oczywiście przeznaczymy na paszę dla naszych zwierząt, żeby dalej kontynuować swoją produkcję mleka i serów – wskazała Oksana Tomaszewska, która liczy na pomoc polskiego rządu.

Wojewodowie zachęcają samorządy do przyspieszenie działań komisji szacujących straty. Chodzi o to, aby weszły one na pola przed żniwami, a te w tym roku będą przyspieszone.

– Jest ogromna prośba, aby zintensyfikować działania, jeśli chodzi o ten zakres wniosków dotyczących powołań komisji – akcentował Zdzisław Sipiera. [czytaj więcej] 

Samorządowcy deklarują, że są gotowi do szacowania strat. Czekają tylko na wnioski rolników. W gminie Jastków na Lubelszczyźnie gospodarze pytają o komisję, ale – jak mówił przewodniczący Rady Gminy Marek Wieczerzak – wniosków jeszcze nie składają.

– Komisja, która składa się m.in. z radnych gminy, urzędników, pracowników Ośrodka Doradztwa Rolniczego, cały czas funkcjonuje i jest gotowa do pracy. Gdy tylko te wnioski wypłyną, to komisja zbierze się na posiedzeniu i wyruszy w teren – powiedział Marek Wieczerzak.

Rząd zapowiada uruchomienie środków na wsparcie gospodarstw, jednak susza dotyka nie tylko rolników. Problemy mają także pszczelarze. Wysuszone łąki nie dały nektaru dla pszczół, więc miodu będzie bardzo mało.

TV Trwam News/RIRM

 

 

drukuj