fot. PAP/Jacek Turczyk

Setki tysięcy złotych za wyjazdowe posiedzenia rządu Kopacz

Ponad 300 tys. zł może kosztować jedno wyjazdowe posiedzenie gabinetu Premier Ewy Kopacz wyliczył tygodnik „Wprost”. Rząd do tej pory zebrał się w Katowicach, Łodzi i Wrocławiu. Planowane są kolejne posiedzenia poza kancelarią premier w Warszawie. Rząd na razie nie ujawnił wydatków na ten cel.

Politycy Prawa i Sprawiedliwości podkreślają, że premier prowadzi w ten sposób kampanię wyborczą. To czysty marketing – ocenia senator Jan Maria Jackowski.

– Rząd Ewy Kopacz zamienił się w sztab wyborczy Platformy Obywatelskiej, a pani Ewa Kopacz jest w tej chwili szefową sztabu wyborczego i prowadzi działania czysto marketingowe, przedsiębiorstwo reklamowe pt. „Rząd polski w podróży”. Trudno oceniać to pozytywnie, ponieważ od tego bynajmniej nie są rozwiązywane problemy kraju i koszty, które to generuje są bardzo duże – zwraca uwagę senator PiS-u.

Podczas ostatniego posiedzenia rządu PO–PSL we Wrocławiu na jaw wyszło, że rząd wozi ze sobą meble, a dokładniej krzesła i stoły, przy których obradują ministrowie.

Warto też przypomnieć, że na początku miesiąca premier Kopacz ruszyła na Pomorze pociągiem, za nią podążał jednak rządowy samolot. Koszt przelotu Embraera w dwie strony opiewa na kwotę nawet 100 tys. złotych.

RIRM

drukuj