fot. Robert Sobkowicz/Nasz Dziennik

Sejmowa komisja zakończyła prace nad nowelą ustawy o ustroju sądów powszechnych

Sejmowa Komisja Sprawiedliwości i Praw Człowieka zakończyła prace nad projektem noweli ustawy o ustroju sądów powszechnych autorstwa posłów Prawa i Sprawiedliwości. Zmienia on m.in. zasady powoływania i odwoływania prezesów sądów.

Za całym projektem było 13 członków komisji, a 3 – przeciw. Projekt krytykuje opozycja. Komisja podczas posiedzenia przyjęła także kilkanaście poprawek Prawa i Sprawiedliwości o charakterze redakcyjno-doprecyzowującym. Według jednej z nich, w procedurze odwoływania prezesów opinia Krajowej Rady Sądownictwa byłaby wiążąca. Musiałaby zostać ona podjęta kwalifikowaną większością 2/3 głosów.

W dyskusji nad generalnym przechodzeniem w stan spoczynku przez kobiety-sędziów w wieku 60 lat, a przez mężczyzn – 65 lat, poseł PiS Krystyna Pawłowicz podkreśliła, że wymiar sprawiedliwości trzeba przewietrzyć i odmłodzić

Sędzia to nie piekarz czy księgowy. Wymagania od sędziego dotyczące jego sprawności intelektualnej i emocjonalnej są zupełnie inne, wyższe. Konstytucja nie gwarantuje wieku emerytalnego dla sędziów 70-letnich. Ustawodawca ma prawo – zależnie od tego, w jaki sposób wyobraża sobie wymiar sprawiedliwości – od strony personalnej odmłodzić taką kadrę. Nie ma to nic wspólnego z niezawisłością sędziowską i nie ma kompletnie nic wspólnego z równością kobiet i mężczyzn, bo nie ma czegoś takiego. Nie ma nakazu odsyłania sędziego na emeryturę bardzo późno. Osobiście nie ukrywam, że bardzo bym chciała, by wymiar sprawiedliwości został przewietrzony – powiedziała prof. Krystyna Pawłowicz.

Termin wejścia zmian w życie zmieniono z 1 lipca na 14 dni po ogłoszeniu noweli. Projekt ustawy o ustroju sądów powszechnych posłowie PiS złożyli w kwietniu tego roku. Drugie czytanie Sejm ma przeprowadzić w przyszłym tygodniu.

RIRM

drukuj