Ambasador Izraela Anna Azari i Jan Tomasz Gross podczas spotkania w ramach obchodów 50. rocznicy Marca '68, 8 bm. w Instytucie Historycznym Uniwersytetu Warszawskiego fot. PAP/Jacek Turczyk

S. Karczewski o słowach ambasador Azari: Nie służą zawarciu porozumienia

Wokół ustawy o IPN potrzebne jest porozumienie, dialog i spokój, a takie wypowiedzi, jak ambasador Izraela Anny Azari, chyba temu nie służą – ocenił marszałek Senatu Stanisław Karczewski.

Ambasador Azari podczas czwartkowych obchodów 50. rocznicy Marca’68 na Dworcu Gdańskim, powiedziała: „Przez ostatnie półtora miesiąca już wiem jak łatwo w Polsce obudzić i przywołać wszystkie demony antysemickie – nawet, kiedy w kraju prawie nie ma Żydów. Są ludzie, którzy mówią, że wtedy nie było Polski”.

Stanisław Karczewski pytany przez dziennikarzy w Senacie o tę wypowiedź ambasador Izraela, powiedział: „Chciałbym, żeby pani ambasador przyłączyła się do tych, którym bardzo zależy, żeby opadły złe emocje, (a) pozostały te dobre (emocje),(…) które prowadzą do porozumienia”.

W ocenie marszałka Senatu, wokół ustawy o IPN potrzebne jest porozumienie, dialog i spokój.

„I takie wypowiedzi chyba temu nie służą” – podkreślił.

PAP/RIRM

drukuj