fot. flickr.com

Rzecznik rządu: w ciągu dwóch tygodni kwerenda dokumentów ws. reparacji

W ciągu dwóch tygodni instytucje takie jak m.in. MON, MSZ, IPN, GUS, ZUS przeprowadzą w swoich zasobach kwerendę dokumentów, które mogą być przydatne w pracach zespołu ds. reparacji kierowanego przez posła Arkadiusza Mularczyka – poinformował w piątek PAP rzecznik rządu Rafał Bochenek.

Jak zaznaczył Rafał Bochenek, w czwartek w Kancelarii Premiera na prośbę posła Arkadiusza Mularczyka odbyło się spotkanie z przedstawicielami najważniejszych instytucji państwowych i kilku ministerstw dotyczące prac parlamentarnego zespołu zajmującego się problematyką reparacji wojennych.

„Zgodnie z podjętymi ustaleniami w ciągu najbliższych dwóch tygodni instytucje takie jak np. GUS, ZUS, MON, MSZ, IPN mają przeprowadzić w swoich zasobach kwerendę dokumentów, które mogą być przydatne w pracach zespołu posła Mularczyka” – powiedział PAP rzecznik rządu.

„Dokumenty te będą potrzebne do przygotowania kolejnych rzetelnych, konkretnych analiz dotyczących np. oszacowania rozmiaru doznanych szkód” – podkreślił.

Z kolei poseł Arkadiusz Mularczyk wyjaśnił w rozmowie z PAP, że w spotkaniu wzięli udział przedstawiciele instytucji posiadających informacje, które mogą być wykorzystane w pracach zespołu, w tym przedstawiciele MON, MKiDN, MF, MSZ, ZUS, IPN, GUS oraz Archiwów.

Instytucje te – jak powiedział – za około dwa tygodnie mają przedstawić informacje po przeprowadzeniu kwerendy zespołowi.

Pod koniec września z inicjatywy PiS powołano parlamentarny zespół ds. oszacowania wysokości odszkodowań należnych Polsce od Niemiec za szkody wyrządzone w trakcie II wojny światowej, którego przewodniczącym został Arkadiusz Mularczyk.

Zgodnie z opinią Biura Analiz Sejmowych – o którą wnioskował poseł Mularczyk – zasadne jest twierdzenie, że Rzeczypospolitej Polskiej przysługują wobec Republiki Federalnej Niemiec roszczenia odszkodowawcze, a twierdzenie, że roszczenia te wygasły lub uległy przedawnieniu jest nieuzasadnione. Z opinii zespołu naukowców Bundestagu wynika zaś, że polskie roszczenia są bezzasadne.

PAP/RIRM

drukuj