fot. PAP

Ruszyły prace nad umową między Episkopatem a Rządem

Rozpoczęły się prace nad projektem umowy pomiędzy Episkopatem a Rządem dot. zastąpienia Funduszu Kościelnego odpisem podatkowym w wysokości 0,5 proc. Rozwiązanie mogłoby obowiązywać od stycznia 2015 r.

W ministerstwie administracji odbyło się dziś spotkanie Zespołów Roboczych Rządu i Kościelnej Komisji Konkordatowej. Nad umową będzie pracował powołany dziś zespół. Obydwie strony nie rozmawiały jednak o wysokości odpisu.

Strona kościelna przedstawiła swoje propozycje dot. szczegółowych rozwiązań, które mają być zawarte w ustawie. W uwagach do projektu ustawy, który MAC przedstawiło w lipcu, sekretariat KEP napisał, że projekt „należy uznać za nieuzgodniony”. Do tej pory nie dokonano rozliczenia Funduszu Kościelnego.

Prof. Krystyna Pawłowicz konstytucjonalista zwraca uwagę, że proponowane przez rząd rozwiązania są niezgodne z ustawą zasadniczą.

– Przede wszystkim niezgodny z Konstytucja jest fakt, że Państwo, aby umożliwić obywatelom, Polakom, osobom wierzącym przekazanie pewnych środków na Kościół żąda od nich ujawnienia swoich przekonań, religii, światopoglądu. Bardzo wyraźny jest zapis w artykule 53 ust. 7 Konstytucji, który mówi: „nikt nie może być obowiązany przez organy władzy publicznej do ujawnienia swojego światopoglądu, przekonań religijnych lub wyznania”. Narusza to również art. 51 Konstytucji, który mówi: „nikt nie może być obowiązany inaczej niż na podstawie ustawy do ujawniania informacji dotyczących jego osoby” – powiedziała prof. Krystyna Pawłowicz.

Przepisy są również niekorzystne dla Kościoła w Polsce ze względu na następstwa jakimi będą ograniczenia w finansowaniu. Ponadto zmiany niepokoją wobec trudnej sytuacji finansowej Polaków oraz wobec faktu, iż osobami, które wspierają Kościół, są przede wszystkim ludzie starsi.

Co więcej zamiana Funduszu Kościelnego przeniesie ten obowiązek na podatników, a konkretnie na samorządy terytorialne, powodując zarzewie konfliktów między nimi, a Kościołem katolickim – mówi prof. Krystyna Pawłowicz.

– Państwo przenosi ten obowiązek na niższy szczebel, na szczebel samorządu terytorialnego, który przez kilka lat będzie musiał część dochodów – które wpłyną do jego kasy, które zadeklarują mieszkańcy w swych oświadczeniach podatkowych – przekazywać na rzecz Kościoła. To oczywiście stworzy zarzewie konfliktu. Samorządy bowiem są niedofinansowane i konieczność przekazania środków zniechęci je, albo nawet wrogo nastawi do Kościoła  – wyjaśniła prof. Krystyna Pawłowicz.

RIRM

 

 

 

 

drukuj