fot. flickr.com

Przyszłość Tuska tematem rozmowy Premier Szydło z Angelą Merkel

Kwestia przyszłości Donalda Tuska na fotelu przewodniczącego Rady Europejskiej będzie tematem rozmowy premier Beaty Szydło z kanclerz Niemiec Angelą Merkel. Niemiecka polityk przyjeżdża do Warszawy we wtorek na zaproszenie szefowej polskiego rządu.

Sam Donald Tusk zadeklarował już, że jest gotów kontynuować swoją pracę, jako przewodniczący Rady Europejskiej. W połowie roku kończy się jego kadencja. Do tej pory polski rząd nie opowiedział się za kandydaturą Tuska.

Poseł Jacek Sasin podkreśla, że zależy to do wielu okoliczności.

– Zaczynają się w tej chwili tak naprawdę dopiero konsultacje między głównymi siłami politycznymi w PE. Wiemy, że tych kandydatów, którzy ubiegają się o ten fotel, jest więcej. Myślę, że wiele również wyjaśni wizyta pani kanclerz Merkel w Warszawie. Mamy zapowiedź ze strony pani premier Szydło, że będzie to jeden z tematów rozmów pomiędzy panią premier a panią kanclerz. Chcemy się dowiedzieć, niejako z pierwszych ust, jakie jest stanowisko Niemiec i będziemy wtedy rozważać, jakie jest stanowisko Polski – mówi Jacek Sasin.

Poseł Grzegorz Długi z Kukiz’15 na szanse Donalda Tuska patrzy przez pryzmat listu do przywódców państw Unii przed szczytem na Malcie.

– Pewnie szanse ma, przynajmniej sam tak uznał, skoro napisał list, który w jakimś sensie rozpoczyna wojnę między UE a USA. List, według mnie, trochę nieprzemyślany. W jednym rzędzie stawia Chiny, Iran, USA – jest to chyba jakieś nieporozumienie. Jest to początek licytacji, między nim a Hollandem i innymi potencjalnymi kandydatami, na antyamerykańskość – zauważa.

Przywódcy unijni muszą najpóźniej w marcu zdecydować, czy pozostawiają Tuska na stanowisku, czy wskazują kogoś innego.

Ewentualny sprzeciw polskiego rządu wobec tej kandydatury nie musi oznaczać, że były polski premier nie zostanie wybrany. Decyzja w tej sprawie nie wymaga jednomyślności.

RIRM

drukuj