fot. pl.wikipedia.org

Protest aktywistów ekologicznych przed Ministerstwem Środowiska

W Warszawie przed Ministerstwem Środowiska protestować mają dziś aktywiści ekologiczni. W ten sposób chcą wyrazić swój sprzeciw wobec – ich zdaniem – niesłusznej wycinki drzew w Puszczy Białowieskiej.

Po kilkudniowym, fizycznym blokowaniu prac sanitarnych na terenie Puszczy, aktywiści planują protest przed resortem środowiska.

Według aktywistów, wycinka oznacza degradację Puszczy Białowieskiej. Tymczasem Ministerstwo Środowiska odpowiada: prowadzone prace są konieczne dla przetrwania miejsca, ochrony żyjących tam gatunków fauny i flory, a także mieszkańców tamtych terenów. Resort wskazuje, że wszelkie próby dialogu z aktywistami ekologicznymi – kończą się fiaskiem.

Konstruktywna debata o Puszczy powinna odbywać się w oparciu o dokumenty i znajomość tego miejsca – mówi Paweł Mucha, rzecznik resortu środowiska.

– Mam wrażenie, że to, co robią aktywiści jest dążeniem do tego, aby destabilizować sytuację, wzmagać poczucie zagrożenia w społeczeństwie, wszczynać awanturę w celu doprowadzenia do większego kryzysu. Natomiast myślę także, że aktywistom nie chodzi w tej całej sytuacji o dobro Puszczy, tylko o to, żeby było głośno i bardzo emocjonalnie. W środę i w czwartek mieliśmy spotkanie z przedstawicielami korpusu dyplomatycznego w Puszczy Białowieskiej. Zostało ono zakłócone przez przedstawicieli aktywistów, którzy nazywają siebie ekologami – wskazał Paweł Mucha.

W sprawie Puszczy trwa także spór pomiędzy polskim rządem a Komisją Europejską. Unijny organ zarzuca Polsce m.in. działania, które niekorzystnie wpłyną na siedliska i gatunki, ważne z punktu widzenia programu Natura 2000. Ministerstwo Środowiska zapewnia, że prowadzone czynności wynikają z prawa europejskiego i krajowego, w tym m.in. z przepisów dyrektyw: siedliskowej i ptasiej.

Wcześniej „Nasz Dziennik” napisał, że podczas protestu planowana jest m. in. próba wejścia przez aktywistów na dach budynku, co ma służyć nagłośnieniu manifestacji.

Resort środowiska poinformował jednak, że zamontowano tam budkę lęgową dla – będących pod ochroną – pustułek. W związku z tym płoszenie ich lub niepokojenie oraz wejście na dach bez zezwolenia będzie naruszeniem prawa.

Zuzanna Dąbrowska/RIRM

drukuj