fot. PAP/EPA

Premier Wielkiej Brytanii przedstawi alternatywny plan Brexitu

W Wielkiej Brytanii wciąż utrzymują się niespokojne nastroje w związku z wyjściem kraju z Unii Europejskiej. Brytyjski parlament nie ma prawa przejmować kontroli nad Brexitem – oświadczył minister handlu Liam Fox. Najprawdopodobniej premier Theresa May zamierza omówić z ministrami sprawę Brexitu podczas telekonferencji.

Izba Gmin zagłosowała zdecydowaną większością przeciwko proponowanemu przez rząd projektowi umowy w sprawie Brexitu. Jednak gabinet Theresy May przetrwał głosowanie nad wotum nieufności. Dziś premier ma wyjaśnić w parlamencie, jakie zamierza podjąć dalsze działania w tej sprawie.

Były brytyjski minister spraw zagranicznych Boris Johnson wezwał Theresę May, aby „przestała roztrząsać”, jakie podjąć dalsze kroki w sprawie wyjścia kraju z Unii Europejskiej i zażądała lepszych warunków opuszczenia Wspólnoty lub zerwała negocjacje.

– Przedłużenie artykułu 50 nie wpłynęłoby teraz tylko na osłabienie zaufania do polityki. Musimy odejść, zgodnie z obietnicą, 29 marca. Rząd powinien wrócić do Brukseli, zrezygnować z osłony i dążyć do lepszej oferty – wskazuje Boris Johnson.

Według doniesień prasy, ponadpartyjna grupa posłów próbuje doprowadzić do wydłużenia Brexitu i uniknięcia wyjścia kraju z UE bez umowy – mówi brytyjski minister handlu Liam Fox.

– Parlament nie ma prawa przejmować procesu Brexitu, bo wobec obywateli tego kraju zobowiązał się do przestrzegania zawartej z nimi umowy i podjętej przez nich decyzji (w sprawie opuszczenia UE) – podkreśla.

Grupa posłów różnych ugrupowań zamierza złożyć wniosek o wydłużenie negocjacji ze stroną unijną, jeśli Izba Gmin odrzuci nową propozycję premier Theresy May w sprawie Brexitu. W ten sposób chcą oni uniknąć scenariusza, w którym rząd brytyjski nie zdołał osiągnąć porozumienia zadowalającego zarówno parlament, jak i UE. Przez to kraj zmuszony jest opuścić Wspólnotę 29 marca, czyli w terminie wyznaczonym na podstawie art. 50 traktatu o UE. Sprawa Brexitu ciągnie się już dłuższy czas. Mieszkańcy Wielkiej Brytanii chcą, aby Brexit zakończył się dla nich pozytywnie.

Co na to mieszkańcy Wielkiej Brytanii?

– Niestety, uważam, że obecnie wyglądamy trochę niedorzecznie jako naród, ponieważ nie wiemy, jak rozwiązać ten problem – mówi Adam.

– Obie strony walczą, zamiast się połączyć. Ludzie stawiają na pierwszym miejscu własne potrzeby i nie myślą o tym, czego kraj chciał – dodaje Kevin.

– Potrzebujemy pewności w kraju. Potrzebujemy decyzji, którą należy podjąć. To, co się dzieje wpływa na każdy biznes, na życie każdego człowieka i musimy robić to, na co głosowaliśmy. Twardy czy miękki Brexit, to nie ma znaczenia, musimy to tylko rozwiązać – wskazuje Michelle.

– Mamy opuścić Wspólnotę 29 marca i tak powinniśmy to zrobić, bez względu na to, czy mamy umowę, czy nie, bo potrzebujemy większej pewności co do tego, co dzieje się w tym kraju – podkreśla Simon.

Tymczasem premier Theresa May opowiada się za podpisaniem odrębnego porozumienia o ruchu granicznym z Irlandią. Pozwoliłoby to na uniknięcie konieczności stosowania kontrowersyjnego mechanizmu awaryjnego dla Irlandii Północnej – ujawnił brytyjski tygodnik „The Sunday Times”.

Prasa pisze, że „Premier May wierzy, że tego rodzaju gest polityczny zapewniłby jej poparcie grupy unionistów w parlamencie, co zneutralizowałoby wpływy tej części jej rodzimej Partii Konserwatywnej, która nie aprobuje wypracowanego przez nią porozumienia o wyjściu Wielkiej Brytanii z UE”.

TV Trwam News/RIRM

drukuj