Wiesław Chrzanowski fot. (PAP/W.Pacewicz)

Pożegnanie Chrzanowskiego

Wczoraj pożegnaliśmy prof. Wiesława Chrzanowskiego, działacza narodowego i katolickiego, kawalera Orderu Orła Białego i papieskiego Orderu Św. Grzegorza Wielkiego.

Uroczystości pogrzebowe rozpoczęły się Mszą św. w kościele pw. św. Karola Boromeusza na warszawskich Powązkach. Koncelebrowali ją metropolita warszawski ks. kard. Kazimierz Nycz wraz z Prymasem seniorem ks. kard. Józefem Glempem. Po ceremonii trumnę odprowadzono do grobu rodzinnego prof. Chrzanowskiego na cmentarzu Powązkowskim. W ostatniej drodze byłemu marszałkowi Sejmu towarzyszył prezydent Bronisław Komorowski, a także licznie zgromadzeni politycy, w tym wielu byłych działaczy Zjednoczenia Chrześcijańsko-Narodowego, m.in. Marian Piłka, Ryszard Czarnecki, Marek Jurek, Jan Łopuszański, Halina Nowina Konopka. Podczas homilii metropolita warszawski przywołał słowa Jana Pawła II na temat św. Królowej Jadwigi, która – jak przypomniał – miłowała nie „językiem i słowem”, ale „czynem i prawdą” dla bliźnich, kultury narodowej i państwa – te słowa można również odnieść do śp. Wiesława Chrzanowskiego, on także miłował „czynem i prawdą” – mówił ks. kard. Kazimierz Nycz. Po Mszy św. głos zabrał prezydent Bronisław Komorowski, który zaakcentował, że Chrzanowski wywodził się z politycznych tradycji ruchu narodowego, a podczas wojny walczył w szeregach Narodowej Organizacji Wojskowej. – Żegnamy jedną z ostatnich wielkich postaci narodowej demokracji, wielką osobowość będącą częścią ruchu o istotnych zasługach dla Polski – zaznaczył Komorowski. Jak podkreślał, Chrzanowski był politykiem polskiej niepodległości w tym znaczeniu, w jakim pisał o niej przed stu laty Roman Dmowski.

Zmarły 29 kwietnia w wieku 89 lat prof. Wiesław Chrzanowski pochodził z rodziny o silnych tradycjach patriotycznych i narodowych. Był synem inż. Wiesława Chrzanowskiego, profesora politechnik: Lwowskiej i Warszawskiej oraz ministra przemysłu i handlu w rządzie Władysława Grabskiego i w Rządzie Obrony Narodowej Wincentego Witosa. W młodości był działaczem konspiracyjnego Stronnictwa Narodowego i Młodzieży Wszechpolskiej, a w czasie okupacji niemieckiej żołnierzem Narodowej Organizacji Wojskowej i Armii Krajowej. Powstaniec warszawski – żołnierz Batalionów „Gustaw” i „Harnaś”, dwukrotnie ranny. Po wojnie był przez władze PRL kilkakrotnie aresztowany i więziony. W 1949 r. został skazany na osiem lat więzienia. Wyszedł z niego w 1954 roku. Władze komunistyczne na 21 lat pozbawiły go jednak możliwości wykonywania zawodu adwokata. Przez wiele lat był w gronie najbliższych współpracowników Prymasa Polski Stefana kardynała Wyszyńskiego, wykładowcą KUL. W 1989 r. wraz m.in. z Wojciechem Wasiutyńskim był współzałożycielem i pierwszym prezesem Zjednoczenia Chrześcijańsko-Narodowego, ministrem sprawiedliwości, a w latach 1991-1993 marszałkiem Sejmu RP.

Nad trumną zmarłego przemówił m.in. Jerzy Kropiwnicki. W jego ocenie, założyciel ZChN był politykiem spełnionym, ponieważ jako świadek tragedii okupacji, klęski Powstania Warszawskiego i sowieckiej okupacji doczekał się niepodległej Polski. Jak jednak zaznaczył publicysta Wojciech Turek, nie było tak do końca. – Nie zależało mu ani na stanowiskach, ani na orderach, ani na zaszczytach, ale na stworzeniu silnego ruchu chrześcijańsko-narodowego, który mógłby przejąć władzę w Polsce, a to się do końca nie udało. Profesor był człowiekiem szanowanym i poważanym, ale w mojej ocenie, niestety, nie był człowiekiem słuchanym – powiedział.

Jak podkreślił prof. Jacek Bartyzel, były działacz Ruchu Młodej Polski, prof. Chrzanowski był najwybitniejszym przedstawicielem myśli katolicko-narodowej w powojennej Polsce i współautorem optymalnej strategii działania politycznego w czasach komunistycznej niewoli, czyli „obrony czynnej”, wykorzystującej wszystkie istniejące środki nacisku na reżim.

Maciej Walaszczyk

drukuj